W efekcie wiele przedsiębiorstw, które kiedyś dawały zatrudnienie, dziś musi zamykać produkcję. Dodają, że mimo spektakularnych akcji przeprowadzonych w Polsce w latach 2013–2014, głównie przez HP, część towaru napływającego w dużych ilościach z Państwa Środka znów łamie prawa patentowe producentów drukarek. Wprawdzie działania HP początkowo pomogły, bo dalekowschodnie alternatywne materiały eksploatacyjne sprowadzane do Polski były przez jakiś czas produktami rzeczywiście regenerowanymi, ale po niecałym roku sytuacja znów wróciła do „normy” – twierdzą rozmówcy CRN Polska. Jak oceniają, obecnie mamy więc na rynku dużo rozwiązań fabrycznie nowych, z rosnącym udziałem klonów.

HP w dużym stopniu uporządkowało rynek tuszów do swoich rozwiązań – mówią regeneratorzy. W tym przypadku producent jest właścicielem patentów. Jednak jeśli chodzi o materiały do rozwiązań laserowych – panuje wolnoamerykanka. Prawa patentowe w tym wypadku należą do Canona, który, zdaniem naszych rozmówców, w Polsce nie reaguje na to, że są one łamane. Właściciele firm regeneracyjnych w kontekście problemów z chińską alternatywą 100 proc. new wskazują także na naruszanie praw Lexmarka, Samsunga czy Xeroxa.

Według polskich producentów regenerowanych materiałów eksploatacyjnych udział wątpliwych pod względem patentowym wyrobów w całym imporcie z Chin stanowi ok. 20 proc. Są jednak tacy, którzy oceniają go na dużo większy, na co wskazują niskie ceny wielu produktów. Ich zdaniem kasety 100 proc. new nienaruszające praw patentowych nie mają prawa być tak tanie jak te, z którymi w przeważnie mamy do czynienia.

– Dziesięć lat temu, jak otwierałem przedsiębiorstwo, było kilkadziesiąt małych i większych firm regenerujących używane kasety OEM – mówi przedstawiciel warszawskiej firmy. – Po dziesięciu latach nawet te przedsiębiorstwa, które budowały branżę, wycofały się z własnej produkcji i sprzedają alternatywę 100 proc. new, przynajmniej tę najtańszą, do najbardziej popularnych drukarek. Trzeba zwrócić przy tym uwagę na fakt, że koszt pustej kasety OEM jest wyższy niż cena chińskiego produktu gotowego do użycia.