Układ „OEM – regeneracja” niemożliwy?

Rozmówcy CRN Polska dziwią się, dlaczego producenci OEM nie walczą z klonami bardziej zdecydowanie. Argumentują, że istnienie silniejszej branży regeneracji jest dla nich korzystniejsze niż zalew tanich chińskich wyrobów 100 proc. new (nawet tych legalnych pod względem patentowym).

– Abyśmy mogli sprzedawać regenerowane materiały eksploatacyjne, ktoś musi najpierw kupić oryginały i je zużyć – mówi jeden z polskich przedsiębiorców. – Następnie musimy te puste kasety nabyć, do tego dokupić komponenty, wyszkolić pracowników, opłacić ich pracę. Dopiero wtedy wypuszczamy produkty na rynek. Aby proces powtórzyć, ktoś znów  musi kupić materiały oryginalne. Producenci drukarek doskonale wiedzą, jak nam jest trudno. A mimo to budują kolejne przeszkody: przez własne programy zbierania pustych kaset, skomplikowane, często zmieniane zabezpieczenia, regionalizację produktu, bardzo rozdmuchaną ofertę modeli i inne.


Trzy pytania do…

 

Pawła Piórkowskiego, dyrektora zarządzającego Rafcom

CRN Jaką procentowo, według pana oceny,  część rynku alternatywy zajmują  produkty regenerowane, a jaką chińskie w 100 proc. nowe? 

Paweł Piórkowski Podzieliłbym ten rynek na dwa segmenty. Pierwszy to produkty zamienne do drukarek HP. Wśród tuszów produkty regenerowane stanowią 90 proc., a wśród tonerów – 50 proc. Zamienniki do drukarek pozostałych producentów to w większości (powiedzmy w 75 proc.) tak zwane wyroby 100 proc. new.

 

CRN Czy rzeczywiście, w porównaniu z poprzednimi latami, udział w rynku alternatywy wyrobów stworzonych od nowa szybko rośnie?

Paweł Piórkowski Moim zdaniem to stwierdzenie jest zdecydowanie na wyrost. Na rynku w Polsce nastąpiła raczej stagnacja, więc nie spodziewałbym się szybkich wzrostów, zarówno jeśli chodzi o nowe produkty, jak i regenerowane.

 

CRN Jak importerzy mogą zachować kontrolę nad towarem z Chin, aby nie dopuścić do tego, że w dostawach znajdą się produkty łamiące prawa patentowe? Czy po akcjach HP wykształciły się jakieś mechanizmy kontroli?

Paweł Piórkowski Po pierwsze firma Rafcom podpisała umowę o współpracy z dwoma fabrykami w Europie, które nie łamią praw patentowych wyrobów marki HP. Po drugie posiadamy własny dział kontroli w przypadku zakupów z Chin i nie dopuścimy niewłaściwego wyrobu do sprzedaży.