W specjalizacji (jeszcze) siła

Polska branża regeneracyjna twierdzi, że wciąż można stosunkowo dobrze zarobić na rynku bardziej skomplikowanych produktów. Na tym polu również działa chińska konkurencja, ale jej oferta nie jest tak korzystna cenowo, a przy tym zdecydowanie słabsza pod względem jakości. Przynajmniej do czasu poprawy technologii wytwarzania.

Jednocześnie polscy producenci przyznają, że udział chińskiej alternatywy 100 proc. new w ich asortymencie rośnie. W tym kontekście powraca temat przetargów organizowanych przez instytucje państwowe. Pod tym względem niewiele się zmieniło. Nadal administracja jest nastawiona na produkty 100 proc. new lub oryginalne

Zdaniem firm regenerujących kasety

•  Michał Gac, wiceprezes zarządu Marcova Polska, Warszawa

Kolejne polskie firmy regenerujące kasety zamykają produkcję, bo nie da się konkurować z chińskim towarem, który ostatnio nas zalewa. Regeneratorzy nie tyle upadają, co przekształcają się, zaczynają również handlować chińskimi materiałami eksploatacyjnymi 100 proc. new. Wycofują się także z obsługi przetargów publicznych, a były takie, które się w tym specjalizowały. Nasza sytuacja nigdy nie była łatwa, ale przez ostatni rok diametralnie się pogorszyła. Po akcjach HP rynek miał się oczyścić. Kupiliśmy halę pod Toruniem na potrzeby profesjonalnej regeneracji, myśląc, że walka o ochronę patentów odniesie skutek. Skończyło się na tym, że mamy dużą nadprodukcję. Inaczej jest w Niemczech. Może więc zostaniemy podwykonawcą w zakresie regeneracji dla jakiejś firmy zza Odry?

•  Daniel Dragański, szef InkSpot, Olsztyn

Zalew chińskiej alternatywy to nie tylko kwestia braku działań ze strony producentów OEM. Również nasz rząd nie chce w żaden sposób ingerować w handel z Chinami, być może nie chcąc drażnić tygrysa. Rezultat to zaśmiecanie kraju i pozbawianie ludzi miejsc pracy. To produkty, które powinny być obłożone wysokim cłem, żeby wyrównać szanse miejscowym graczom. My przy naszych kosztach pracy nie możemy z nimi konkurować. Małe i średnie przedsiębiorstwa to krwiobieg gospodarki, a na zebraniach samorządowych zdarzało mi się słyszeć, że MŚP sobie poradzi, a zająć się trzeba biednymi. Podobnie jak inni regeneratorzy, dążymy do dywersyfikacji sprzedaży w celu zapewnienia funkcjonowania firmy i utrzymania zatrudnienia.

•  Artur Flegier, współwłaściciel Dobrych Tonerów, Warszawa

Mamy w ofercie specjalistyczne kasety – po regeneracji. Klient kupuje od nas towar premium. Ale i tak zauważamy spadki sprzedaży w porównaniu z zeszłym rokiem, który był dobry. Najpoważniejszy problem dotyczy popularnych kaset, bo za puste oryginalne kasety musimy płacić więcej (a trzeba je jeszcze poddać procesowi regeneracji) niż za chiński produkt pełny – gotowy do użycia. Ci, co regenerowali typowe kasety, teraz przechodzą na chińskie, zwalniając ludzi i zamykając produkcję. Liczba takich firm gwałtownie się zmniejsza. Trzeba stawiać również na inne rodzaje działalności. To taki rynek: mogą nas blokować z obu stron, producenci OEM z jednej, a Chińczycy z drugiej…