Miniony rok należał do najsłabszych pod względem sprzedaży komputerów przenośnych. Łącznie sprowadzono do Polski ponad 1,8 mln notebooków i netbooków, jednak dostawcy oceniają, że sprzedaż nieznacznie przekroczyła 1,4 mln sztuk, co oznacza 5-proc. spadek w porównaniu z 2008 r. Najgorszy był kwiecień 2009, kiedy rynek skurczył się o ponad 20 proc. W drugiej połowie roku sytuacja zaczęła się poprawiać. Niezły był IV kwartał 2009 roku (sprzedano w nim ok. 450 tys. maszyn). Wynik I kwartału 2010 producenci oceniają jako nadspodziewanie dobry.  – Na ożywienie rynku wpłynęło kilka czynników – mówi Łukasz Bieniek, Notebook Sales Manager w Samsungu. – Po pierwsze na początku roku w handlu pojawiły się notebooki z nowymi procesorami Intela z rodziny iCore, a nowości zawsze przyciągają do sklepów część klientów. Po drugie wzrosła sprzedaż ratalna, gdyż banki zaczęły podchodzić mniej rygorystycznie do kredytowania zakupów. Po trzecie oddaliło się widmo wielkiego kryzysu, w związku z tym konsumenci już tak bardzo nie ograniczają wydatków na elektronikę, są skłonni więcej pieniędzy przeznaczać na sprzęt.
Wyniki na całym rynku znacząco poprawiła dobra passa Asusa. W I kwartale 2010 r. logo tajwańskiego koncernu miał już co czwarty sprzedany komputer przenośny. Oznacza to, że w ciągu roku popyt na laptopy tej marki zwiększył się sześciokrotnie. Wyraźny wzrost w porównaniu z I kwartałem 2009 r. odnotował Acer, który ma blisko 20-proc. udział w rynku. Coraz lepiej radzi sobie Samsung. Jako producent komputerów przenośnych, debiutował w Polsce dwa lata temu, a dziś jest trzeci na liście najpopularniejszych. Samsung to równocześnie dostawca matryc do notebooków i netbooków, podobnie jak LG (nie oferuje komputerów przenośnych w Polsce) oraz BenQ. Warto odnotować, że w zeszłym roku na rynku pojawił się kolejny producent matryc – Hannspree. Arkadiusz Brzezicki, Sales Manager tej firmy w Europie Centralnej, przyznaje, że vendor chce zachęcić klientów niskimi cenami. – Jako dostawca ekranów do netbooków, możemy oferować sprzęt dobrej jakości taniej niż konkurencja – zapewnia przedstawiciel Hannspree. – W najbliższym czasie nie liczymy zresztą na wielkie zyski. Bardziej zależy nam na promocji marki, dlatego zdecydowaliśmy się na produkcję komputerów mobilnych.

5 PROC. TANIEJ

Producenci sygnalizują, że w minionym roku niewiele zmieniły się preferencje klientów, jeśli chodzi o ceny. Prawie 80 proc. udziału w sprzedaży mają komputery za mniej niż 3 tys. zł brutto. – W I kwartale 2010 r. klienci najczęściej kupowali laptopy w cenie od 2 do 3 tys. zł – informuje Łukasz Bieniek z Samsunga. – Stanowiły one prawie połowę komputerów przenośnych sprzedanych w tym okresie. Na drugim miejscu uplasowały się laptopy kosztujące do 2 tys. zł brutto (30 proc. rynku).

www

Dystrybutorzy podkreślają, że w I kwartale 2010 r. użytkownicy zazwyczaj wybierali urządzenia w cenie do 2,6 tys. zł brutto, podobnie jak przed rokiem. Warto zauważyć, że mimo gwałtownych wahań kursów walut i znacznego osłabienia złotego średnia cena komputera przenośnego w I kwartale 2010 była o 5 proc. niższa niż rok wcześniej i wyniosła 2250 zł brutto (dane GfK Polonia, Retail and Technology). Zdaniem Szymona Winciorka, business development managera w Asusie, w zeszłym roku rynkowi gracze godzili się na mniejsze zyski, obawiając się, że podwyżki jeszcze bardziej ograniczą i tak słaby popyt. – Producenci i dystrybutorzy zdawali sobie sprawę, że nawet niewielkie podwyżki hamują sprzedaż – wyjaśnia menedżer Asusa. – Dlatego prędzej obniżali marże, niż podnosili ceny. Według GfK Polonia, Retail and Technology w I kwartale 2010 pod względem konfiguracji najpopularniejsze były komputery z ekranem 15,6 cala, 4 GB RAM i dyskiem twardym 500 GB. Producenci i dystrybutorzy są zgodni, że na początku roku klienci preferowali urządzenia z procesorami Intela. – W I kwartale notebooki z procesorami AMD miały 13 proc. udziału w rynku, czyli tyle samo co przed rokiem – twierdzi Łukasz Bieniek. – Jeśli chodzi o produkty Intela, to nabywcy znacznie częściej decydowali się na komputery wyposażone w jednostki centralne z serii Intel Pentium albo Core 2 Duo. Zdaniem Tomasza Wańki, kierownika grupy produktów notebooki w Actionie, laptopy z procesorami rodziny iCore w I kwartale bieżącego roku stanowiły ok. 15 proc. sprzedanych urządzeń. – Klienci dość zachowawczo podchodzą do zmian – mówi menedżer. – Urządzenia wyposażone w procesory iCore są droższe od laptopów z układami poprzednich generacji, a dla polskiego użytkownika bardzo istotna jest cena. Poza tym nie wszyscy potrzebują większej wydajności, jaką mają nowe rozwiązania Intela. W opinii Tomasza Wańki w II kwartale laptopy wyposażone z CPU starszego typu nadal będą zdecydowanie częściej wybierane przez klientów. – Na korzyść takich rozwiązań działa spora różnica cen między laptopami z układami Core 2 Duo i Pentium a tymi z procesorami iCore – wyjaśnia przedstawiciel Actionu. – Producenci pozbywają się sprzętu z układami starszej generacji, co wpływa na spadek cen. Notebooki z procesorami iCore pozostaną droższe od pozostałych laptopów, należy więc spodziewać się, że popyt na nie będzie wzrastał powoli. Jednak Zbigniew Mądry, dyrektor handlowy i członek zarządu AB, zauważa, że rośnie zainteresowanie laptopami w ofercie dystrybutora wyposażonymi w nowe układy Intela. – Obserwujemy coraz większą sprzedaż notebooków z procesorami i3 lub i5 w cenie 2,5 − 3 tys. zł brutto – informuje przedstawiciel AB.