Rynek Digital Signage ma olbrzymi potencjał rozwoju – są o tym przekonani zarówno producenci, jak też dystrybutorzy i integratorzy, z którymi rozmawialiśmy. Dostawcy informują o szybko rosnącej sprzedaży (o 20–40 proc. rok do roku) i liczą na co najmniej kilkukrotne zwiększenie obrotów w najbliższych latach. Niektórzy przewidują, że cały polski rynek urośnie w wieloletniej perspektywie 10- lub nawet 20-krotnie. Według danych invidis consulting (raport Digital Signage Yearbook 2015) Polska jest jednym z dziesięciu najważniejszych rynków Digital Signage w Europie. Wzrost w latach 2012–2013 oceniono na blisko 50 proc., a trend w naszym kraju został uznany za „bardzo pozytywny” (najwyższa możliwa nota).

Na zyski w rozwijającym się segmencie liczą kolejni producenci. Kilka miesięcy temu panele do Digital Signage wprowadziły Toshiba oraz BenQ, a do wejścia na polski rynek z tymi produktami w 2015 r. szykuje się Asus. Vendorzy, oprócz samych monitorów, mają w ofertach także oprogramowanie do obsługi cyfrowej prezentacji.

Inna sprawa, że niewielu dostawców podjęło się oszacowania wielkości przychodów na polskim rynku Digital Signage. Wyceniono je najwyżej na 100 mln zł w 2014 r., łącznie z wdrożeniami. W bieżącym roku, uwzględniając wartość dużych przetargów, gra toczy się zapewne o kilkaset milionów złotych. Zatem 10-krotny wzrost oznacza grube miliardy do wzięcia. Jak dostawcy wyjaśniają swoje optymistyczne nastawienie dotyczące rozwoju rynku?


Mariusz Orzechowski

dyrektor przedstawicielstwa NEC Display Solutions Europe w Polsce

Każdy reseller IT może łatwo wejść na rynek Digital Signage, oferując prosty, jednomonitorowy system klientom, z którymi już wcześniej współpracował. Warto jednak rozmawiać z innymi niż dotychczas osobami w firmie. Często potrzeba instalacji Digital Signage powstaje w dziale marketingu, a nie IT. Reseller zarobi więcej w dłuższym okresie, jeżeli oprócz samego nośnika zapewni obsługę posprzedażną systemu: będzie dostarczać kontent, zarządzać nim, oferować analizy i badać skuteczność emitowanego przekazu.