Kluczowym odbiorcą drukarek 3D niezmiennie pozostaje biznes, do którego kierowany jest sprzęt w cenie między 6 a 10 tys. zł. Jednak młodzi producenci zdążyli już lekko okrzepnąć przez ostatnich kilka lat i dążą do rozwijania rozwiązań wyższej klasy. Mowa o urządzeniach z przedziału cenowego powyżej 50 tys. zł, przeznaczonych do specjalistycznych zastosowań, np. protetyki. Ponadto dostawcy kierują uwagę na odbiorców z rynku konsumenckiego i edukacyjnego, dla których cena oscylująca wokół 10 tys. zł  jest nie do przyjęcia (może z wyjątkiem szkół wyższych). Podkreślają przy tym, że rozwój sprzedaży na obu tych rynkach jest bardzo trudny i obciążony sporym ryzykiem. Wymaga odpowiednich strategii, a w przypadku szkół spoza kręgu uczelni wyższych niezbędna jest pomoc ze strony władz. Nie mówiąc o potrzebie specjalizacji resellerów, którzy mieliby współpracować z placówkami edukacyjnymi.

Co ważne, segmentacja pociąga za sobą intensywny rozwój filamentów, jak też oprogramowania do tworzenia modeli 3D i skanerów. Rośnie przy tym różnorodność bibliotek gotowych modeli. Wszystkie te produkty, wraz z drukarkami 3D, będą musiały tworzyć kompletne rozwiązanie jak najlepiej dostosowane do potrzeb odbiorców końcowych. To właśnie komplementarność oferty będzie miała coraz większe znaczenie w walce o klienta. Zresztą sami resellerzy działający na tym rynku zgłaszają konkretne potrzeby swoje oraz firm, które obsługują. Podczas marcowej konferencji „Nowe technologie – druk 3D” zorganizowanej przez ABC Datę pytali na przykład o licznik zużycia filamentu – bardzo przydatny, jeśli ktoś planuje w przyszłości zarabiać na druku 3D w modelu Managed Print Services.

Canalys wieszczy duży wzrost

Co roku wartość sprzedaży na rynku druku 3D w skali światowej będzie rosła o 43,5 proc. – prognozuje Canalys. Dane obejmują sprzedaż drukarek 3D, a także powiązanych z nimi materiałów i usług. W 2016 r. zdaniem analityków te segmenty wygenerują łącznie 4,9 mld dol. przychodów, a w 2020 r. – 22,4 mld dol. W przypadku drukarek przewidywany jest roczny wzrost ilościowy średnio o 67,2 proc., do 2,4 mln szt. w 2020 r. wobec 182 tys. szt. w 2015 r. W ub.r. największy udział w rynku drukarek w ujęciu ilościowym miała tajwańska firma XYZ (38 proc.).