Marzec 2020 r. i wybuch pandemii przyniósł ze sobą gwałtowną zmianę dla rynku rozwiązań IT – również w części związanej z drukiem biurowym. Producenci i ich partnerzy musieli świeżym okiem spojrzeć na potrzeby dużych przedsiębiorstw, których pracownicy przeszli na zdalny tryb pracy. Na początku maja, kiedy powstawał ten tekst, sytuacja niewiele się zmieniła – mimo że następowało już powolne odmrażanie gospodarki. Na skutek poluzowania obostrzeń to raczej mniejsze firmy, jako pierwsze, zaczęły powracać do oficjalnych siedzib. Większe firmy, siłą rzeczy lepiej wyposażone w rozwiązania do komunikacji na odległość i bardziej przyzwyczajone do działania w sposób zdalny, nadal pracowały w trybie home office. Zrodziły się pytania, co z doświadczenia tego typu pracy pozostanie z nami na zawsze i na ile sytuacja związana z pandemią zmieni podejście dużych korporacji do przestrzeni biurowych i ich wyposażenia, między innymi w systemy drukujące. Jeszcze większej mocy nabrał temat cyfrowego przepływu pracy. Słowem, wiele wskazuje na to, że producenci drukarek oraz współpracujący z nimi integratorzy będą musieli się odnaleźć w tak zwanej „nowej rzeczywistości”. 

Przyszła burza, i co dalej?

Całkiem udany pod względem sprzedaży urządzeń drukujących rok 2019, pozwalał ich dostawcom patrzeć z optymizmem na nadchodzące dwanaście miesięcy. Zwłaszcza tym, którzy specjalizowali się w obsłudze dużych klientów. Korporacje i duże firmy dysponowały odpowiednimi zasobami, aby inwestować w infrastrukturę druku, co przełożyło się na wzrost sprzedaży urządzeń wielofunkcyjnych. Potwierdzają to dane IDC, zamieszczone w raporcie „Quarterly Hardcopy Peripherals Tracker”, dotyczącym sytuacji w 2019 r. Według analityków sektor publiczny oraz przedsiębiorstwa zatrudniające ponad 100 pracowników, były wówczas odpowiedzialne za zakup około 25 proc. wszystkich urządzeń drukujących. 

Ich wartość wyniosła aż około 60 proc. rynku drukarek w Polsce. Obecna sytuacja stawia jednak prognozy o utrzymaniu podobnego poziomu w najbliższych latach pod dużym znakiem zapytania – przyznaje Michał Świątek, Research Manager w IDC.