Kończy się boom na najtańsze produkty

 

Marcin Harasim, prezes Asbisu

Przewidujemy, że w bieżącym roku i w kolejnych latach będzie rósł popyt na smartfony. W 2014 r. wzrost sprzedaży powinien wynieść co najmniej kilkanaście procent. Ceny nie powinny znacząco spaść, bo stawki za najtańsze smartfony osiągnęły już bardzo niski poziom. Moim zdaniem polscy klienci nie będą patrzeć przede wszystkim na cenę (ten trend dotyczy różnych produktów), lecz coraz większą wagę będą przywiązywać do jakości, funkcjonalności i marki urządzeń. Z tego powodu zakładam wzrost zainteresowania sprzętem, który nie jest najtańszy, lecz oferuje dobrą jakość za rozsądną cenę.

Jeśli chodzi o tablety, w 2014 r. klienci kupią zapewne więcej urządzeń z systemem Windows niż w 2013 r., choć trudno przewidzieć, o ile zwiększy się ich sprzedaż. Między innymi ze względu na zakończenie wspierania systemu Windows XP użytkownikami takiego sprzętu będą przede wszystkim firmy. To dobra wiadomość dla resellerów, którzy działają w segmencie B2B. Warto podkreślić, że małe i średnie przedsiębiorstwa będą zainteresowane nie tyle ofertą pojedynczych urządzeń, co rozwiązań łączących sprzęt i oprogramowanie.

W segmencie konsumenckim przewidujemy duże zainteresowanie rozwiązaniami do cyfrowego domu. To wielki, nienasycony rynek, natomiast dotąd potencjalnych klientów zniechęcały wysokie koszty takich systemów. To już się zmieniło. W końcu 2013 r. pojawiło się rozwiązanie do cyfrowego domu 2–3 razy tańsze niż dotychczas, dlatego przewidujemy wzrost sprzedaży w tym sektorze w 2014 r. i kolejnych latach. Wśród innych produktów, które będą kupowane częściej niż w minionym roku, na pewno znajdą się kamery samochodowe. Ten rynek ma duży potencjał rozwoju. Za nasycony uznałbym natomiast segment nawigacji samochodowych. W tym przypadku sprzedaż prawdopodobnie spadnie.

 

 

 

 

 

 Klienci potrzebują rozwiązań



Mariusz Ziółkowski, Country Manager Avnetu

W 2014 r. spodziewamy się wzrostu sprzedaży w całej branży IT i dystrybucji VAD. Sprzyjać temu będzie poprawiająca się koniunktura gospodarcza oraz to, że inwestycji w rozwój technologii nie da się blokować w nieskończoność. Rozpoczynający się rok oraz kilka kolejnych lat upłyną pod znakiem ciągłego ulepszania dostępnych już na rynku technologii oraz optymalizacji procesów ich wykorzystania przez organizacje. W praktyce oznacza to duży potencjał rozwoju różnego rodzaju usług dodanych. Wydaje mi się, że jeszcze bardziej wzrośnie zainteresowanie branży IT małymi i średnimi firmami. Rynek enterprise charakteryzować się będzie nadal dużą dynamiką wzrostu, ale inwestycje są tam przesuwane nierzadko z kwartału na kwartał, przez co trudno prognozować wyniki finansowe czy optymalizować cash flow. Przy prognozowanym poziomie inflacji marże nie powinny spaść poniżej wartości z 2013 r. Istnieje realna szansa wzrostu marż, np. na produktach wirtualizacyjnych. Rynek coraz bardziej skłania się w kierunku rozwiązań konwergentnych. Z pewnością zwiększy się popyt na rozwiązania modularne, które oferują elastyczność rozwoju infrastruktury w zakresie zapewniającym kontrolę kosztów, jak również sprzyjają wirtualizacji zasobów. Rok 2014 będzie czasem wirtualizacji oraz rozwiązań cloudowych, zyskujących coraz większe zaufanie odbiorców. Przewiduję wzrost zainteresowania rozwiązaniami do wirtualizacji zarówno serwerów, jak i desktopów. W dalszym ciągu bardzo dynamicznie będzie rozwijał się rynek pamięci masowych, ze względu na rosnącą ilość przetwarzanych danych, a co za tym idzie problemy z ich przechowywaniem, wyszukiwaniem czy mobilnością. Generalnie prognozuję bardzo duże zapotrzebowanie na rozwiązania, które sprzyjają tworzeniu i dostarczaniu elastycznej infrastruktury IT.