Zwiększenie świadomości gracza casualowego w zakresie gamingowych routerów, adapterów i dodatkowo np. NAS-ów, jeśli nie od razu, to za jakiś czas może skutkować zakupem tychże. Na początek warto skupić się na łatwych w użyciu adapterach powerline, umożliwiających podłączenie się do sieci w każdej części domu. Tu znów pojawia się argument mobilności, choć oczywiście niekoniecznie skuteczny w przypadku entuzjastów, którzy mają swoje stanowiska z desktopem w roli głównej.

 

Gamingowy smartfon i tablet? Na razie ciekawostka…

Według agencji Newzoo w 2015 r. produkcje na urządzenia mobilne mają szansę po raz pierwszy wyprzedzić pod względem przychodów gry konsolowe. Przyczyną jest w tym przypadku popularyzacja mobilnego Internetu i przenośnego sprzętu. Do 2017 r. przychody ze sprzedaży gier na tym rynku mają wynieść nawet 40 mld. dol., co stanowiłoby aż 38 proc. gamingowego biznesu.

Wygląda na to, że granie na smartfonach lub tabletach staje się coraz popularniejsze również w Polsce. Według badania PBI (przeprowadzonego na przełomie marca i kwietnia 2015 r.) do grania na tych platformach przyznaje się 98 proc. ankietowanych. Codziennie na smartfonie lub tablecie gra 74 proc. respondentów PBI. Urządzenia te z myślą o gamingowej rozrywce częściej wybierają kobiety, coraz bardziej ważna – jak wykazują badania – grupa graczy.

Waldemar Wojciechowski

Business Unit Manager, AB

Według naszej oceny najbardziej profitowym segmentem w najbliższych latach będą komponenty, głównie ze względu na stosunkowo wysoką marżowość tych produktów oraz dynamiczny rozwój e-sportu. W przyszłym roku należy spodziewać się pierwszych oznak nasycenia na rynku konsol. Może to doprowadzić do jeszcze większej konkurencji cenowej. Szansą na poprawę takiego stanu rzeczy może być premiera nowej konsoli Nintendo, jednak patrząc historycznie na obecność tej firmy na naszym rynku i jej niskie udziały, ten wpływ może być niewielki.

Szymon Winciorek

Busines Development Manager, Asus

Rynek gamingowy (definiowany przez parametr karty graficznej – GTX) odpowiada w Polsce średnio miesięcznie za mniej więcej 5 proc. sprzedaży wszystkich notebooków. W 2014 r. udział ten stanowił 2,5 proc., a rok wcześniej 2 proc. Konkurencja na rynku gier wymusiła na producentach obniżki cen, które są aktualnie bardziej przystępne dla polskiego gracza. Notebook gamingowy nie kojarzy się już tylko z maszyną o wartości przybliżonej do ceny używanego samochodu. W kolejnym roku spodziewamy się wzrostu w tej kategorii, która stała się bardzo atrakcyjna dla producentów o wysokich aspiracjach rynkowych.