Na tablecie? Nie bardzo…

W gamingowy trend próbują się wpisać tablety. Oczywiście od początku istnienia na rynku konsumenckim służyły one m.in. do grania. Obecnie jednak producenci chcą zaszczepić konsumentom potrzebę posiadania stricte gamingowego modelu. Na rynek weszła niedawno nowa wersja tego typu urządzenia – Shield-K1 Nvidii.

Przyszłość gamingowych tabletów nie rysuje się jednak różowo przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze generalnie tempo sprzedaży tabletów na razie mocno zwalnia. Po drugie możliwy jest scenariusz, w którym konsumenci po pierwszych doświadczeniach z tabletami nie tyle kupią drugi, co raczej zdecydują się na smartfon z dużym ekranem. Taką opinię wyraża Szymon Winciorek, Business Development Manager w Asusie. Zdaniem specjalisty nie ma realnej różnicy między tabletem ze średniej półki a tym dla graczy. Zwłaszcza że gry do systemu Android są i tak optymalizowane pod kątem popularnych urządzeń budżetowych.

 

Zarobić tak, ale w jaki sposób?

Na rynek produktów dla graczy warto wejść, ale ostrożnie. Liczba sklepów z taką ofertą będzie wzrastać ze względu na coraz większą skalę gamingu. Dla resellerów ważni powinni być gracze zarówno hardcore’owi, jak i niedzielni. Istotne jest śledzenie zjawisk społecznych, jakie powstają w związku z grami wideo przeznaczonymi na rozmaite platformy. Pomogą w tym liczne ostatnio badania społeczności polskich graczy. Nie obejdzie się bez dobrze zaopatrzonego e-sklepu, z zauważalną częścią dla gamingowych entuzjastów, starannie dobraną ofertą i profesjonalną obsługą. Na pewno sprawdzą się w tej roli ludzie, którzy prywatnie chętnie oddają się opisanej rozrywce.

Taki gamingowy zapał ze strony sprzedawców powinien się sprawdzić również w stacjonarnych salonach. Punkty bezpośredniej obsługi mogą być ważne dla entuzjastów cyfrowej rozrywki, którzy często wymagają nie tyle opowiedzenia o konkretnej technologii, co jej zaprezentowania. Dobrą informacją dla sprzedawców jest to, że rosnąca grupa casualowych sympatyków gier wideo najpierw zainwestuje w sprzęt tańszy, a dopiero potem – wraz ze wzrostem poziomu zaawansowania – nabędzie ten wymarzony, sporo droższy.


Artur Zaborowski

Marketing Manager, Megabajt

Oferta produktów gamingowych jest obecnie bardzo szeroka, jednak nie we wszystkich segmentach. Z jednej strony konsument ma do wyboru produkty z najwyższego segmentu cenowego, z drugiej dostępne jest szerokie portfolio produktów z tanich lub w średniej cenie, które z kolei pod względem jakości i funkcjonalności mogą nie spełniać jego oczekiwań. Jest więc na rynku miejsce dla rozwiązań pozycjonowanych między segmentem średnim a wyższym, dzięki którym wymagający gracze mogą znaleźć produkt spełniający ich oczekiwania funkcjonalne i będący w zasięgu ich portfela.