Producenci nie stoją z założonymi rękami, lecz podejmują rozmaite akcje edukacyjne, w których tłumaczą przedsiębiorcom, dlaczego i w jaki sposób zabezpieczać sprzęt drukujący. Dzięki temu, mimo wszystko, świadomość klientów na temat opisywanego zjawiska powoli rośnie. Niemniej trudno do końca ocenić, w jakim stopniu jest to pokłosie działań dostawców, a w jakim strach przed drakońskimi karami za nieprzestrzeganie unijnych regulacji dotyczących ochrony danych osobowych. To zapewne wpływ obu tych zjawisk.

Czasami zostawiony na urządzeniu wydruk może poważnie uszczuplić budżet firmy. Od maja ubiegłego roku taki dokument może kosztować firmę tyle, co wyciek danych, bo nawet 20 mln euro lub 4 proc. rocznego obrotu. Dlatego proces drukowania i dostęp do urządzeń powinny być kontrolowane i poprzedzone uwierzytelnianiem, a dyski i dokumenty dodatkowo zabezpieczone hasłami – doradza Marta Kudła, IT Services Portfolio Manager w Konica Minolta.

Popyt na bezpieczne drukarki

Rodzimi przedsiębiorcy, wybierając urządzenia drukujące, kierują się ich ceną, kosztami eksploatacji oraz wydajnością. Tylko nieliczni pytają o poziom ich zabezpieczeń. Niemniej takie zapytania mogą pojawiać się coraz częściej. Jak wynika z ubiegłorocznego badania IDC InfoBrief, aż 66 proc. firm przyznało, że funkcje ochronne mają istotny wpływ na zakup urządzenia. Wprawdzie tego rodzaju deklaracje nie zawsze idą w parze z konkretnymi czynami, pokazują jednak pewien trend.

Do wyraźnej poprawy bezpieczeństwa druku powinny przyczynić się nowe modele sprzedaży, takie jak MSP. Firmy oczekują, że usługodawcy nie tylko zapewnią profesjonalne zarządzanie drukiem, ale także należycie zadbają o dane. Zaistniała sytuacja stwarza dodatkowe możliwości dla integratorów, gdyż opracowanie systemu zapewniającego bezpieczny obieg dokumentów wymaga stworzenia odpowiedniej koncepcji. Nie ma bowiem uniwersalnego rozwiązania, które sprawdzi się w każdej firmie.

Integratorzy odpowiadają za funkcjonalność i bezpieczeństwo połączonych systemów i urządzeń pochodzących od różnych dostawców, tworzących określone środowisko. Jeśli pojawia się potrzeba wdrożenia specjalnego rozwiązania ochronnego, to integrator zyskuje dodatkowe źródło przychodów – wyjaśnia Krzysztof Janiec.

Mądry Chief Security Officer kieruje się mottem: „Każda organizacja jest tak silna jak jej najsłabsze ogniwo”. A rosnąca liczba zagrożeń sprawia, że osoby odpowiadające za cyberochronę muszą się mierzyć z nowymi wyzwaniami. Najlepszym przykładem jest rynek urządzeń drukujących. Nowe systemy wielofunkcyjne stają się coraz bardziej inteligentne, ale tym samym podatne na ataki DDoS i otwierają furtkę do korporacyjnej sieci.

 

Zdaniem specjalisty

Piotr Makowski, Business Product Development Manager w dziale Document Solutions, Canon

W przypadku ataków na firmowe urządzenia drukujące ani liczba, ani częstotliwość prób włamania nie jest kluczowa. Natomiast należy zwrócić uwagę na potencjał zagrożeń i skalę strat. Choć świadomość firm w zakresie bezpieczeństwa druku stale rośnie – także dzięki unijnym oraz rządowym regulacjom – urządzenia wielofunkcyjne wciąż nie są traktowane jako równoprawny element firmowej infrastruktury IoT. Tym, co nas cieszy, są wyniki badań Canon Office Insights, przeprowadzonych w 2017 r. na grupie ponad 2,5 tys. pracowników zajmujących kierownicze stanowiska w europejskich przedsiębiorstwach. Aż 80 proc. z nich przyznało, że zamierza w najbliższym czasie usprawnić wewnętrzną politykę obiegu dokumentów pod kątem bezpieczeństwa.


Krzysztof Janiec, MPS Sales Specialist, Epson

Jako dostawca systemów druku obsługujemy naturalnie wszelkie zapytania użytkowników dotyczące sprzętu, w tym z zakresu bezpieczeństwa. Nie zaobserwowaliśmy w ostatnich trzech latach widocznego wzrostu liczby reklamacji związanych z atakami przez urządzenia drukujące marki Epson, choć zauważamy, że kwestie zabezpieczeń coraz częściej pojawiają się podczas wyboru sprzętu przez klientów. To bardzo pozytywny symptom, świadczący o rosnącej świadomości użytkowników końcowych.


Piotr Baca, Country Manager, Brother

Resellerzy powinni pomagać klientom w doborze odpowiednich rozwiązań, adekwatnych do posiadanej przez nich infrastruktury. Nasi partnerzy mają szansę wskazać słabe punkty i luki w systemie bezpieczeństwa druku oraz zaoferować rozwiązanie zapobiegające potencjalnemu wyciekowi danych. Strategia ochrony urządzeń drukujących zależy w dużym stopniu od profilu klienta. Zupełnie inne potrzeby w tym zakresie będzie miała mała firma, a inne wielka korporacja. Nasza rola polega na dostarczeniu szerokiego wachlarza produktów. Dzięki temu partner może zaproponować klientowi odpowiednie rozwiązanie, dopasowane do indywidualnych potrzeb.