Dyski SSD wygrywają, jeśli chodzi o szybkość dostępu do danych, odporność na uderzenia i wstrząsy, brak jakiegokolwiek dźwięku wydawanego podczas pracy czy zdecydowanie mniejszy pobór mocy, co ma pozytywny wpływ przede wszystkim na czas działania laptopów przy zasilaniu bateryjnym. To, że wykorzystano w nich wyłącznie półprzewodniki, powoduje, iż możliwa jest miniaturyzacja modułów pamięci, chociaż na razie znakomita większość z nich dostępna jest w obudowie dysków 2,5-calowych i z interfejsem SATA.

 

Dla jakich klientów?

Duża dysproporcja pomiędzy wadami i zaletami dysków HDD i SSD wpływa na wyraźną polaryzację klientów, którzy preferują jeden lub drugi nośnik danych. Wynika to z indywidualnych potrzeb, głównie związanych z wydajnością i pojemnością oraz oczywiście budżetem. Nawet przy spadających cenach dysków SSD wciąż cena za gigabajt jest w tym przypadku średnio dwu- lub nawet trzykrotnie wyższa niż w przypadku napędów HDD.

– Zainteresowanie dyskami SSD rosło bardzo szybko, gdy popularny był bardzo „zasobożerny” system operacyjny Windows Vista – zauważa Robert Sepeta, Business Development Manager w Kingston Technology. – Ale od tamtej pory każdy kolejny system Microsoftu działa bardziej wydajnie, więc ten argument trochę stracił na znaczeniu w rozmowach z klientami. Zdecydowanie bardziej opłaca im się dołożyć pamięci operacyjnej.

Z dysków HDD zdecydowanie jeszcze przez parę lat nie powinni rezygnować ci, którzy z różnych powodów (najczęściej „kolekcjonerskich”) potrzebują pojemności liczonej w terabajtach, a bardzo krótki czas dostępu do danych nie jest dla nich priorytetem. Dyski SSD wciąż są przeznaczone głównie dla tych niecierpliwych, którzy nie przechowują dużych ilości informacji, a „przepłacenie” za gigabajt nie stanowi dla nich dużego problemu. Niemniej proporcje między wykorzystaniem obu rodzajów nośników ostatnio zaczęły się coraz szybciej zmieniać.

Hybrydowy kompromis

Jako kompromisowe rozwiązanie pomiędzy wydajnością dysków SSD a niską ceną i dużą pojemnością napędów HDD producenci tych ostatnich już od dekady proponują tzw. dyski hybrydowe SSHD (oferują je Seagate i WD). Obok klasycznych talerzy i napędu mechanicznego z głowicą zawierają one 8 GB pamięci flash, która służy jako cache odczytu. Kontroler takiego dysku w trakcie pracy rozpoznaje najczęściej odczytywane przez komputer bloki danych i umieszcza je w pamięci flash, znacznie skracając czas dostępu do nich.

Zaletą takiego rozwiązania jest zauważalny wzrost szybkości, przede wszystkim widoczny przy uruchamianiu się systemu operacyjnego i aplikacji. Do wad zalicza się natomiast to, że wzrost ten można zaobserwować dopiero po pewnym czasie, potrzebnym kontrolerowi na zindeksowanie danych.

Posiadacze komputerów stacjonarnych mogą być zainteresowani wykorzystaniem dwóch dysków: na SSD mogą zainstalować system operacyjny i aplikacje, zaś na HDD trzymać swoje dane. To najbardziej optymalne rozwiązanie pod względem ceny, wydajności i pojemności, ale niestety niedostępne dla posiadaczy większości laptopów (tylko niektóre 17-calowe modele umożliwiają zainstalowanie dwóch dysków) oraz komputerów w mikroobudowach.