– Tylko w pełni skomputeryzowany sklep jest w stanie trafnie zaplanować zakupy zaopatrzenia przekładające się m.in. na oszczędności kosztów magazynowania, a z drugiej strony pewność, że klient wyjdzie zadowolony i na pewno wróci właśnie do tej placówki – podkreśla Grzegorz Moch.

Integrator rozwiązań IT dla handlu zarabia przede wszystkim na usługach – wdrożeniu i utrzymania systemu, pobierając przynajmniej opłatę „za gotowość” do udzielenia pomocy klientowi w razie problemów. Umożliwia to zbudowanie relacji na lata. Ponadto zgodnie z wytycznymi resortu finansów urządzenia fiskalne co dwa lata podlegają obowiązkowym przeglądom, na których zarabia integrator. Według szacunku jednego z dostawców usługi generują około ¾ przychodów z rozwiązań dla handlu. Wynika to m.in. z tego, że żywotność sprzętu jest dość długa: jak zauważali dostawcy, POS-y, które mają pięć lat zwykle nadal są sprawne i spełniają swoje funkcje (tzn. nie jest potrzebny upgrade do sprzętu nowszej generacji). Średnio urządzenia fiskalne wymieniane są co sześć lat. Aktualizacje zainstalowanego oprogramowania również nie są częste.

Szukając dodatkowych przychodów, warto więc rozmawiać z klientem na temat poszerzenia projektu, chociażby przez wdrożenie oprogramowania z nowymi funkcjami, np. łączącego biznes stacjonarny z e-sklepem czy wspomagającego automatyzację.

Integrator współpracujący z klientami z branży handlowej musi zorganizować szybką i niezawodną obsługę serwisową, aby w razie problemów skrócić czas przestoju w sklepie do minimum. Sprzedawca nie zaakceptuje naprawy trwającej dłużej niż jeden dzień. Dlatego warto współpracować z dyspozycyjnym fachowcem, który może błyskawicznie zareagować na prośbę użytkownika i zorganizować sobie współpracę z serwisem producenta. Dostawcy radzą, aby integrator miał w zapasie urządzenia, a zwłaszcza POS-a, który można szybko wymienić w razie awarii.

 

Będzie popyt w nowych branżach

Kolejne sektory zostaną objęte obowiązkiem posiadania kas fiskalnych prawdopodobnie w 2016 r. Dlatego resellerzy zainteresowani tym rynkiem powinni śledzić właściwe rozporządzenia ministerstwa finansów. Warto zawczasu pójść z ofertą do takich przedsiębiorców. W każdym razie reguła zaobserwowana na rynku jest taka, że ci, którzy muszą wdrożyć kasy fiskalne, bo tego wymaga fiskus, na początek wybierają najtańsze i najprostsze urządzenia. Potem (zwykle po kilku latach) część z nich decyduje się na nowsze, większe i droższe systemy.

Dominik Rauk

Dyrektor Marketingu Produktów A-Brand w ABC Dacie

Rynek kas fiskalnych jest jednym z najbardziej obiecujących w sektorze sprzętu IT. Dla partnerów głównym źródłem marż jest serwis tych urządzeń. Co jakiś czas właściciele sklepów muszą przeprogramować swoje kasy, np. w związku ze zmianą stawek czy wprowadzają zmiany dotyczące sposobu ewidencji transakcji. Do tego sprzedawcy chcą mieć zapasowe urządzenie na wypadek awarii lub możliwość szybkiego wypożyczenia identycznego od partnera. Jeżeli weźmie pod uwagę, że kolejne zawody są obejmowane obowiązkiem prowadzenia kasy fiskalnej, to okaże się, że jest to jeden z niewielu zyskownych segmentów rynku, który nadal się rozwija.