Pomoc z chmury

Wyścig zbrojeń w segmencie cyberbezpieczeństwa z roku na rok nabiera tempa. Walka z cyberprzestępcami staje się coraz trudniejsza i wymaga dużych nakładów finansowych. Adrianna Kilińska, prezes Engave’a, zauważa, że koszt wiodących systemów bezpieczeństwa często przekracza możliwości budżetowe wielu firm.

– Przedsiębiorcy decydują się na zakup tańszych rozwiązań, cechujących się słabszymi parametrami. Alternatywą w takich przypadkach może być zakup usługi zewnętrznej. Ale jak zawsze pojawia się kwestia zaufania do drugiej strony i niuanse związane z architekturą rozwiązania – mówi Adrianna Kilińska.

Na razie większość firm działających na rodzimym rynku preferuje tradycyjną ochronę zasobów. Niewykluczone, że wraz z nasilającymi się cyberatakami szala zacznie powoli przechylać się na stronę SECaaS. Dostawcy tego typu usług powinni uzbroić się w cierpliwość, choć nie mogą pozostać bierni. Przede wszystkim muszą przekonać przedsiębiorców, że potrafią lepiej chronić cyfrowe zasoby aniżeli wewnętrzne działy IT. Nie będzie to łatwe zadanie, aczkolwiek czas działa na korzyść usługodawców. Na barki
szefów działów IT zacznie bowiem spadać coraz więcej obowiązków.

Nie bez znaczenia jest to, że komórki odpowiadające za cyberbezpieczeństwo rzadko funkcjonują jako osobne jednostki organizacyjne. Według globalnego badania przeprowadzonego przez IDG dzieje się tak w przypadku 25 proc. przedsiębiorstw. Złe doświadczenia związane z zarządzeniem lokalnym środowiskiem, a także ciągłe boje o budżet toczone z dyrektorami finansowymi sprawią, że menedżerowie IT spojrzą bardziej przychylnym okiem na środowisko chmurowe.

Kto w pierwszej kolejności zapuka do drzwi usługodawców? Jeśli wierzyć cytowanym badaniom MarketsandMarkets, największe przychody w segmencie SECaaS w najbliższych latach generować będą instytucje finansowe oraz ubezpieczeniowe. Analitycy twierdzą, że najszybciej rośnie liczba programów szpiegujących, ransomware, trojanów i innych złośliwych aplikacji skierowanych przeciwko wymienionej grupie użytkowników. Ponadto banki czy towarzystwa ubezpieczeniowe dysponują wieloma poufnymi informacjami na temat pracowników, klientów czy zestawieniami przeprowadzanych operacji. Niemniej nasi rozmówcy nieco inaczej niż MarketsandMarkets postrzegają rozwój SECaaS w Polsce. Ich zdaniem usługi w pierwszym rzędzie trafią do małych i średnich firm, których nie stać na wdrożenie zaawansowanej technologicznie infrastruktury bezpieczeństwa. SECaaS wydaje się też naturalnym wyborem dla organizacji, które powszechnie korzystają z usług chmurowych, i sektora publicznego, gdzie zwykle szuka się oszczędności.