– W ostatnich latach zauważalny jest rozwój rozwiązań usługowych, takich jak np. booking engine oraz channel manager. Szerokie zastosowanie innowacji widoczne jest również przy organizacji konferencji biznesowych, gdzie powinno się sięgać po wszelkie nowoczesne rozwiązania informatyczne – mówi Mariusz Malicki, dyrektor generalny Polskiej Izby Hotelarstwa.

Również restauratorzy dzięki specjalistycznym aplikacjom uzyskali narzędzia usprawniające wszystkie etapy pracy. Począwszy od planowania zakupów, przez zarządzanie sprzedażą, na rozliczaniu kosztów skończywszy. Obecnie trudno sobie wyobrazić sprawnie działającą placówkę gastronomiczną nie tylko bez oprogramowania analityczno-raportującego, ale także pozbawioną nowoczesnych narzędzi peryferyjnych. W restauracjach zagościły terminale dotykowe, przenośne bonowniki, systemy przywoławcze, szuflady kelnerskie, systemy komunikacji z kuchnią – Kitchen Display System (KDS). Sporo „gorących” procesów w placówkach gastronomicznych, niezależnie od ich wielkości, zautomatyzowano, co znacznie podniosło wydajność pracy, a tym samym jakość obsługi klientów.

Wiele rozwiązań IT dla punktów gastronomicznych można oferować w różnych konfiguracjach, w zależności od wielkości i zakresu działania określonej placówki. To dobra wiadomość dla resellera, który może zaspokajać specyficzne potrzeby konkretnych odbiorców, a jednocześnie nie ograniczać oferty do jednego rozwiązania programowego lub sprzętowego.

Kajetan Woyciechowski
Project Manager, KajWare Soft

Uważam, że przyszłością rynku jest „wejście w chmurę” wszelkich aplikacji dla hoteli i gastronomii. Rozwiązania chmurowe mają wiele zalet. Właściciel hotelu nie musi utrzymywać własnego serwera i może wówczas pominąć koszty utrzymania sprzętu informatycznego. Z kolei firmy sprzedające oprogramowanie, dzięki opłatom ryczałtowym mają stały przypływ gotówki. Coraz popularniejsze stają się też rozwiązania na urządzenia mobilne, jak telefony czy tablety. Są wykorzystywane przede wszystkim w małych obiektach, które nie mają recepcji działającej w trybie 24/7, lub obiektach sezonowych.

Mariusz Malicki

dyrektor generalny Polskiej Izby Hotelarstwa

W Polsce jest około 2008 hoteli. Są to głównie hotele 2- i 3-gwiazdkowe. Około 70 proc. z nich to obiekty całoroczne z 70 miejscami noclegowymi. Zauważa się, że w hotelach okres pobytu gościa jest bardzo krótki. Dlatego należy przygotowywać oferty tak, aby ten pobyt wydłużać. Trzeba także przygotować ofertę dla gości zagranicznych. W najbliższym czasie jest szansa przede wszystkim na rozwój i poprawę bazy noclegowej w sektorze turystyki biznesowej (MICE), określanej także coraz częściej jako „przemysł spotkań”, ponieważ firmy będą więcej wydawać na różnego rodzaju szkolenia i konferencje. W ostatnich latach na zachodzie Europy zauważa się wykorzystanie przede wszystkim hoteli 2-gwiazdkowych. Myślę, że rozwój bazy noclegowej w Polsce będzie szedł w tym kierunku.