Jeśli parlament przyjmie projekt nowelizacji przygotowany przez Ministerstwo Finansów, nowe stawki VAT zaczną obowiązywać w styczniu 2011 r. Zdaniem przedsiębiorców rząd narzuca zbyt szybkie tempo, potrzebne są szczegółowe przepisy przejściowe, które pozwoliłyby firmom uniknąć kłopotów. – Podwyżka VAT wymaga przygotowań, nie sprowadza się do wpisania w systemie finansowo-księgowym innej stawki – mówią. Przykładowo dystrybutorzy IT mogą stanąć pod koniec roku przed problemem zastosowania właściwej stawki podatku. Jeśli faktura zostanie wystawiona w ostatnich dniach roku, natomiast dostawa zrealizowana już w 2011 r., jak opodatkować taką transakcję? Nie wiadomo. Specjaliści z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan zauważają, że rewolucja w przepisach może spowodować, iż takie same działania zostaną różnie opodatkowane. „W projekcie zakłada się, że decydującym kryterium przy określaniu, jaką stawkę VAT trzeba zastosować (z okresu przed czy po nowelizacji), jest moment wykonania usługi” – czytamy w opinii przygotowanej przez PKPP Lewiatan. W przypadku usług o charakterze ciągłym, takich jak np. abonament telefoniczny, za moment wykonania świadczenia przyjmuje się zakończenie okresu rozliczeniowego. – Jeśli wypadnie on już w nowym roku, sprzedaż zostanie objęta 23-proc. stawką – dowodzą specjaliści z Lewiatana.

REFLEKSJA NAD KONSEKWENCJAMI

W opinii Lewiatana w opisanej sytuacji można mówić o naruszeniu konstytucyjnej zasady poszanowania nabytych uprawnień, równości wobec prawa i zasady jego niedziałania wstecz, nie mówiąc o neutralności VAT (sprzedawca jest jedynie płatnikiem podatku, sam podatek zaś obciąża konsumentów). Przepisy, których wprowadzenia chce rząd, powinny uwzględniać rozróżnienie momentu powstania obowiązku podatkowego, wystawienia faktury, a także otrzymania płatności – podkreślają eksperci z Lewiatana. Jest to ważne nie tylko z punktu widzenia sprzedawców operujących na rynku detalicznym, ale również tych, którzy dostarczają towar w ramach zamówień publicznych. Wraz z wprowadzeniem nowych przepisów pojawi się problem określenia stawki, którą należy zastosować w przypadku ofert składanych jeszcze przez podwyżką, podczas gdy dostawy wykonywane są później. Aktualizacja przepisów rodzi nie tylko kłopot z rozstrzygnięciem, jaką stawką opodatkować sprzedaż na przełomie 2010 i 2011 r., lecz również inne. Należy wziąć pod uwagę, że zmiana wysokości VAT oznacza wydatki na logistykę – dostosowanie systemów informatycznych, kas fiskalnych, zmianę metek, cenników itp. Specjaliści z Lewiatana zwracają uwagę, że planowana korekta przepisów nie daje przedsiębiorcom możliwości podwyższenia cen dla klienta końcowego tak, by pokryć zwiększenie podatku. Warto wspomnieć, że po wejściu w życie nowych stawek nie lada kłopot będą mieli operatorzy telekomunikacyjni. Muszą na piśmie powiadomić swoich klientów o podwyżce co najmniej na miesiąc przed jej wprowadzeniem. Co więcej, klienci powinni odesłać operatorom akceptację nowego cennika. Szacuje się, że koszty korespondencji związanej ze zmianą przepisów, które  poniosą firmy telekomunikacyjne, sięgną 35 mln zł. Polska Poczta będzie wobec tego miała pełne ręce roboty akurat w okresie przedświątecznym.

ŁATANIE DZIURY

Ogólnie rzecz biorąc, wzrost VAT niekorzystnie odbije się na gospodarce – oceniają przedstawiciele PKPP Lewiatan. Ich zdaniem nakręci inflację, osłabi popyt, w konsekwencji obniży dochody przedsiębiorstw, a w dalszej perspektywie – wpływy z podatków do państwowej kasy. Skutek więc może być odwrotny do zamierzonego przez rząd. Podniesienie stawek VAT to jeden z elementów pakietu przepisów, których celem jest ratowanie budżetu państwa. Konkretnie chodzi o to, żeby dług publiczny nie przekroczył bezpiecznego progu 55 proc. PKB w 2011 r. Obok podniesienia VAT zaplanowano również inne działania, m.in. zamrożenie płac w budżetówce, ograniczenie bezpłatnego przekazywania nieruchomości przez Agencję Nieruchomości Rolnych, obniżenie zasiłku pogrzebowego, wzrost akcyzy płaconej od ceny paliw. Według obliczeń autorów projektu zwiększenie stawek podatku w 2011 r. powinno zaowocować wzbogaceniem państwowej kasy o ponad 6 mld zł. Obecnie propozycje nowelizacji przepisów rozpatruje parlament. Już teraz warto się zastanowić, jak przygotować się na wejście w życie nowych stawek podatku VAT.

JAK MOŻE ROSNĄĆ VAT NA NAJBLIŻSZYCH LATACH?

Dzisiaj stawki wynoszą, w zależności od rodzaju towarów i usługi: 22 proc., 7 i 3 proc.
Jeśli parlament przyjmie nowelizację przepisów opracowaną przez Ministerstwo
Finansów, zmienią się one następująco: 23 proc., 8 proc. i  5 proc.
Według projektu zmian w przepisach, przygotowanego przez Ministerstwo Finansów,
możliwy jest dalszy wzrost stawek VAT.
Jeśli w 2011 r. dziura budżetowa przekroczy 55 proc., będą się prawdopodobnie
kształtować tak:
od 1 lipca 2012 do 30 czerwca 2013 r.:
– podstawowa stawka VAT zmieni się z 23 proc. na 24 proc.,
– obniżona stawka wzrośnie z 8 proc. do 9 proc.,
– najniższa zwiększy się z 5 proc. do 6 proc.
Od 1 lipca 2013 do 31 grudnia 2014 r. stawki mogą wynosić: 25 proc., 10 proc., 7 proc.
Od 1 stycznia 2015 do 31 grudnia 2015 r. mogą spaść do 24 proc., 9 proc., 6 proc.
W 2016 r. mogą powrócić do wartości 23 proc., 8 proc. i 5 proc.