W 2015 r. krajowy rynek wchłonął 407 tys. laserowych urządzeń drukujących. Pod względem ilości mamy zatem do czynienia z niemal dokładnym powtórzeniem sytuacji z roku 2014. A miało być lepiej. Niektórzy producenci wykazywali rok temu ostrożny optymizm i oczekiwali wzrostów. Uzasadniali to… spadkiem sprzedaży. Przypomnijmy, że w latach 2010–2013 krajowy rynek wchłaniał pół miliona laserowych urządzeń drukujących rocznie, a w 2014 r. zanotowano blisko 20-proc. tąpnięcie. Pojawiły się więc oczekiwania, że kondycja segmentu wkrótce się poprawi. Jak się okazało, rację jednak mieli pesymiści, a w zasadzie realiści. Należał do nich Robert Sekuła z polskiego oddziału HP Inc., który prognozował wówczas: „coraz więcej dokumentów funkcjonuje w postaci cyfrowej, oferty biznesowe czy formularze do urzędów przesyłane są przez Internet. Ta tendencja będzie postępowała, dlatego nie można liczyć na wzrosty sprzedaży sprzętu drukującego. Jeśli w tym roku utrzymamy poziom zeszłoroczny, to będzie dobrze” (CRN Polska, nr 6/2015, „Wzrosty wielofunkcyjnych”).

Niezależnie od tego, kto miał lepsze wyczucie sytuacji, ubiegły rok na polskim rynku laserowego sprzętu drukującego trudno uznać za zaskakujący pod jakimkolwiek względem. Klienci coraz częściej kupowali urządzenia wielofunkcyjne, powoli rosła też średnia cena urządzeń. Z danych GfK Polonia wynika, że najbardziej wzrosły koszty zakupu tradycyjnej drukarki laserowej – o 6,1 proc. (z 508 zł w 2014 r. do 539 zł w 2015 r.). Nieznacznie – bo zaledwie o 1 proc. – zwiększyła się natomiast średnia cena laserowych kombajnów (z 880 zł do 888 zł).

Nie zmieniły się też zasadniczo udziały rynkowe poszczególnych producentów. Trzeba jednak pamiętać, że pozycja w ogólnym rankingu nie zawsze dobrze odwzorowuje rzeczywiste znaczenie dostawcy. Niektórzy producenci, np. Kyocera Mita, Oki czy Sharp, są obecni tylko w segmencie biznesowym, więc siłą rzeczy nie mogą zajmować czołowych miejsc na liście tworzonej według kryterium, jakim jest wolumen sprzedaży.

 

Struktura rynku

W przeciwieństwie do segmentu atramentowego, gdzie w praktyce liczą się wyłącznie kombajny (a drukarki jednofunkcyjne stanowią margines), w przypadku urządzeń laserowych mamy do czynienia z bardzo dużą dywersyfikacją urządzeń. Generalnie rynek jest podzielony na sprzęt jedno- i wielofunkcyjny. Ten drugi wciąż zyskuje, zaś pierwszy traci.