Wprawdzie desktopy, a więc podstawowe urządzenia „partnerskie” dla domowych UPS-ów, nie zniknęły z gospodarstw domowych, ale z roku na rok jest ich coraz mniej. Wierni komputerom stacjonarnym pozostali w zasadzie jedynie gracze komputerowi oraz specjaliści zajmujący się profesjonalną obróbką grafiki czy też plików wideo. Cała reszta domowników przesiadła się na laptopy. Zresztą podobna sytuacja występuje w małych biurach, dlatego wydawało się, że los desktopów podzielą również małe zasilacze awaryjne. Okazuje się jednak, że producenci UPS-ów wbrew spekulacjom nie zostali wyrugowani z rynku SOHO. Wręcz przeciwnie – dostawcy tych urządzeń informują o wzroście sprzedaży.

Popyt na UPS-y dla odbiorców SOHO od kilku lat rośnie, ten trend szczególnie widoczny jest w sklepach internetowych. Jest co najmniej kilka czynników wpływających na taki stan rzeczy. Po pierwsze wzrosła świadomość użytkowników na temat roli zasilaczy awaryjnych. Po drugie ceny urządzeń stały się bardziej przystępne dla użytkowników domowych. Niebagatelną rolę odgrywa też klimat. Ostatnie załamania pogodowe i potężne burze wymuszają zabezpieczanie urządzeń – wymienia Rafał Gałka, Product Manager Cyber- Power w Konsorcjum FEN.

Wysokie temperatury stają się częstym zjawiskiem na Starym Kontynencie. Temat dodatkowo podgrzewają media, które już wiosną rozpoczynają dyskusje o nadchodzących blackoutach. Nie to są zresztą nieuzasadnione dywagacje – fala upałów skutkuje zwiększonym poborem energii elektrycznej, a jednocześnie utrudnia jej wytwarzanie. Notabene w czerwcu padł w Polsce rekord zapotrzebowania na moc w okresie letnim – 23 718 MW.

Burze, tropikalna temperatura i silne porywy wiatru to nośne tematy medialne działające na wyobraźnię klientów. Tym bardziej że pokłosiem anomalii pogodowych są zaniki napięcia trwające od kilku do kilkunastu godzin – mówi Jacek Janiszewski, prezes zarządu IQRC Polska.

Jednakże oprócz nieprzewidywalnego klimatu dostawcy UPS-ów mają innych sojuszników. Urządzenia zniknęłyby z wielu domów, a może nawet małych biur, gdyby nie rozwój nowych technologii i idący w ślad za tym lawinowy przyrost danych. W mieszkaniach i mikrofirmach pojawia się coraz więcej urządzeń wymagających stałego dostępu do napięcia o wysokiej jakości.