Edge computing otwiera wiele możliwości przed integratorami współpracującymi z wszelkiej maści dostawcami infrastruktury sprzętowej i programowej. Wcześniej przekonywano, że przyszłość należy do chmury publicznej i prędzej czy później na niej będzie bazować większość systemów informatycznych w przedsiębiorstwch. Teraz okazuje się, że klientom trudno jest całkowicie zrezygnować z własnej infrastruktury. By wszystko działało, jak należy, firmy będą potrzebować zasobów obliczeniowych i pamięciowych na brzegu swoich sieci. Na przykład w postaci mikrocentrów danych, skonteneryzowanych boksów, a także gotowych do uruchomienia, wypełnionych sprzętem szaf rackowych.

W najbliższej dekadzie mamy obserwować rozwój biznesu bazującego na integrowaniu i wdrażaniu tego typu rozwiązań, które zapewnią lokalne przetwarzanie i przechowywanie danych oraz zagwarantują minimalne opóźnienia w działaniu aplikacji Internetu rzeczy. Promotorzy edge computingu roztaczają wizję mikrocentrów danych w niemal każdym środowisku informatycznym – w nowym cyfrowym świecie mają one znaleźć zastosowanie w zakładach produkcyjnych, stać się elementem infrastruktury drogowej, znajdować się na wyposażeniu każdego biura.

Przykładowo mikrocentra danych mogą być wykorzystywane przez sklepy stacjonarne, które walcząc o klienta z serwisami e-commerce, stawiają na daleko idącą cyfryzację obsługi. Wdrażają więc rozwiązania Digital Signage, nowe formy płatności elektronicznych, wykorzystują rozszerzoną rzeczywistość (AR – Augmented Reality) i tworzą dla klientów np. wirtualne przymierzalnie. Jednocześnie starają się optymalizować swoje koszty poprzez cyfryzację łańcuchów dostaw. Jeśli dane generowane przez wprowadzane innowacje wędrowałyby setki czy tysiące kilometrów do chmury publicznej, to wynikające z tego opóźnienia mogłyby mieć bardzo negatywny wpływ na obsługę kupujących jak również wewnętrznych procesów w sklepach.

Roztaczając podobne wizje, dostawcy infrastruktury data center budują nową ofertę. Wśród producentów rozwiązań dla edge computingu i mikrocentrów danych znajdziemy m.in.: APC by Schneider Electric, Cisco Systems, Dell Technologies, Eatona, Huawei, HPE, Intela czy Vertiv. Co ciekawe, z ideą edge computingu pogodzili się także globalni dostawcy publicznego cloud computingu. AWS i Microsoft przygotowują już swoje rozwiązania do obsługi środowisk łączących chmurę z infrastrukturą na brzegu sieci.

 

Szybko i na miejscu

Klasyczna architektura cloud computingu stworzyła przez ostatnie lata nowe możliwości biznesowe związane m.in. z wykorzystaniem pamięci masowej w chmurze czy wielkich zbiorów danych. Jednakże, gdy pojawia się coraz więcej aplikacji i danych, które wymagają obsługi w czasie rzeczywistym, chmura publiczna okazuje się za wolna. Powiązana z Internetem rzeczy koncepcja edge computingu zakłada, że dane z czujników i innych połączonych urządzeń są zbierane i analizowane lokalnie, a chmura i Internet są wykorzystywane tylko w szczególnych sytuacjach.