Zdaniem dostawców rozwiązań do monitoringu w 2014 r. ich łączne przychody na tym rynku zwiększyły się co najmniej o kilkanaście procent. Szacunkową wartość polskiego rynku oceniano na 500–700 mln zł. W ciągu nadchodzących 8–10 lat sprzedaż powinna wzrosnąć kilkukrotnie. Jeśli tak się stanie, producenci, dystrybutorzy i integratorzy będą mieli do podziału miliardy złotych. Skalę wzrostu dobrze obrazują dane dotyczące sprzedaży kamer do monitoringu IP. Według Contextu w ub.r. polscy klienci kupili o 69 proc. więcej takich urządzeń niż w 2013 r., a przychody dostawców poszybowały w górę o 22 proc.

Powodów szybkiego rozwoju rynku jest kilka: po pierwsze systemów nadzoru wizyjnego może potrzebować praktycznie każda branża, a także administracja i instytucje publiczne, w tym rozmaite służby. Po drugie przewiduje się, że osobowe koszty pracy będą rosły. To oznacza, że do zadań związanych z ochroną i monitoringiem będzie opłacało się wykorzystywać elektronikę, zamiast zatrudniać ludzi. Po trzecie następuje przejście z systemów analogowych CCTV na cyfrowe. Dlatego można spodziewać się popytu związanego z wymianą lub modernizacją już działających urządzeń.

I wreszcie poszerzy się zakres zastosowań monitoringu. Już teraz nie jest on wykorzystywany wyłącznie do celów związanych z bezpieczeństwem, lecz także do analizy danych (np. ruchu w centrach handlowych). Nowe funkcjonalności i związane z nimi obroty, generowane na wytwarzaniu i sprzedaży odpowiedniego oprogramowania, powinny zyskiwać na znaczeniu.

Obiecujący odbiorcy to...

…rynek zamówień publicznych, m.in. urzędy, szkoły, szpitale, służby miejskie i porządkowe,

…transport i logistyka,

…handel,

…deweloperzy, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe.