Przedstawiciele poducentów przekonują, że lepsze jest wrogiem dobrego, a matryce ciekłokrystaliczne właśnie osiągnęły apogeum swojego rozwoju i należy z tego korzystać. Być może rewolucją na miarę podświetlania LED będzie HDR (High Dynamic Range, czyli obraz o szerszym zakresie dynamiki), ale nie wiadomo, kiedy rozwiązanie takie będzie stosowane powszechnie w monitorach. Tym, co nas czeka w najbliższej przyszłości, jest przede wszystkim upowszechnianie się konstrukcji o wyższych rozdzielczościach. Oczywiście w sprzedaży już od dłuższego czasu dostępne są ekrany QHD (2560 x 1440) i UHD (3840 x 2048), znane pod nazwą 4 K, a nawet ekrany o jeszcze większej rozdzielczości – 5 K. Ich popularyzacja oznacza w praktyce, że będą one oferowane w bardziej akceptowalnych cenach.

Zmian należy się spodziewać również w funkcjonalności sprzętu. Przykładem jest wyposażenie monitora w port szeregowy USB najnowszej generacji.

– USB-C umożliwia szybkie dokowanie laptopa do zewnętrznego ekranu, za pomocą jednego przewodu. Świetnie sprawdza się w środowisku biurowym, gdyż jest po prostu wygodne. Monitor może mieć na stałe podłączoną mysz, klawiaturę, kabel sieciowy. Pełni więc rolę centralnego huba, do którego dokujemy laptopa – tłumaczy Paweł Ruman.

Z uwagi na rosnący szybko rynek gamingowy producenci, chcąc zwiększać swoje udziały, biorą pod uwagę jeszcze jeden aspekt związany z walką o klienta.

– Na rynku konsumenckim coraz prężniej rozwija się segment dla graczy, gdzie ogromną rolę odgrywają rekomendacje. Tak więc wszyscy producenci nie tylko coraz bardziej dbają o parametry, odpowiedni design, ale również uczestniczą we wszystkich możliwych wydarzeniach publicznych przeznaczonych dla graczy, jak PGA czy IEM – mówi Krzysztof Krupski, Business Unit Manager w AB.

W przypadku odbiorców instytucjonalnych najważniejsza jest ergonomia oraz funkcje związane z oszczędnością energii. Do listy wymagań ze strony B2B należy jeszcze dodać wysoką jakość obrazu, warunki gwarancyjne oraz bezawaryjność oferowanych urządzeń.

Co ciekawe, ani w przypadku klientów indywidualnych, ani biznesowych na czołowej pozycji wykazu kryteriów nie znajduje się cena. Oczywiście jest ona zawsze bardzo istotna, ale chyba pierwszy raz w historii peceta cena nie występuje na pierwszej pozycji listy wymagań. Zamożność klientów widać też po tym, że coraz częściej decydują się na zakup drugiego wyświetlacza, czy to do laptopa, czy nawet do desktopa. Niewykluczone, że klienci będą decydować się na nowy monitor, jeśli będzie miał wysoką rozdzielczość i atrakcyjną cenę, a wiele wskazuje na to, że w tym roku takie właśnie ekrany potanieją.