– Urządzenia 2w1 stanowią między 7 a 9 proc. rynku notebooków w Polsce, choć producenci chcą zwiększyć te udziały przynajmniej dwukrotnie – mówi Piotr Anioła, Product Manager w polskim przedstawicielstwie Asusa. – W tym segmencie mamy do czynienia z bardzo dużą konkurencją A- i B-brandów. W efekcie cena podstawowych urządzeń zaczyna się od ok. 800 zł. Niemniej użytkownicy coraz częściej sięgają po droższe rozwiązania w cenie powyżej 1000 zł, które wyposażone są w 4 GB pamięci RAM i SSD przynajmniej o pojemności 64 GB.

Z jednej strony można nie dawać wiary opiniom, że liczba hybryd zostanie podwojona – takie przewidywania słyszymy regularnie od „zarania dziejów”. A z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że urządzenia inne niż tradycyjne notebooki systematycznie, choć powoli znajdują coraz więcej zwolenników. W jakim tempie? Niestety, nie dysponujemy „twardymi danymi”, bo firmy analityczne nie chcą udostępniać prasie swoich badań albo nie prowadzą ich wcale. Wśród producentów zdania są podzielone, jednak w każdym wypadku twierdzą oni, że czasy, w których tradycyjne notebooki stanowiły ponad 90 proc. rynku należą do przeszłości.

– Udział klasycznych konstrukcji, czyli notebooków z 15-calowym ekranem, klawiaturą numeryczną i napędem optycznym, jest nadal spory, ale nie przekracza 75 proc. całkowitej sprzedaży – twierdzi Anna Ostafin, Category Manager Consumer Products w polskim przedstawicielstwie HP Inc. – Pokazuje to, że rośnie grupa użytkowników notebooków prawdziwie mobilnych, które dzięki niskiej wadze nie będą przeszkadzać w podróży, a ponadto zapewniają dobrą wydajność i długi czas pracy na bateriach.

Z kolei zdaniem przedstawiciela Acera udział sprzętu klasycznego jest w bieżąwcym roku dużo mniejszy.

– Może jeszcze nie 50 proc., ale na pewno już nie 85 proc. – przekonuje Michał Senkowski, Product Manager Desktop Consumer z Acer Polska.

Jeśli przyjąć za HP Inc., że tradycyjne laptopy stanowią trzy czwarte rynku, zaś hybrydy niecałe 10 proc., oznaczałoby to, że do ultrabooków i netbooków należy aż 15 proc. rynku, w co trudno uwierzyć. Bo chromebooki nie liczą się jako poważny gracz.