Obecnie szkoły i placówki edukacyjne zainteresowane są projektorami o krótkim oraz ultrakrótkim rzucie (zapewniają wyświetlanie obrazu z odległości odpowiednio 60–70 cm oraz 30–40 cm), o jasności do 3 tys. ANSI lumenów.

– Wciąż jeszcze ten rynek jest bardzo wrażliwy na cenę i szkoły często wybierają najtańsze projektory – przyznaje Jacek Smak, Education Key Account Manager w NEC Display Solutions Europe.

Ceny urządzeń kupowanych przez szkoły zaczynają się od 1–1,2 tys. zł netto (najtańsze modele), zaś kończą na poziomie 8 tys. zł – tyle kosztują projektory ultra-short. Aby zwiększyć cenę zakupu, warto polecać dodatki, np. kamerkę do monitora czy pióra interaktywne, które na razie są bardzo rzadko zamawiane wraz z samym urządzeniem. Można też oferować zestawy interaktywne do projektora, zmieniające ścianę, na której wyświetlany jest obraz, w panel interaktywny.

 

Monitor zamiast projektora?

Edukacja to potencjalnie rozwojowy rynek dlatego, że – jak przewidują niektórzy dostawcy – będzie tutaj następowało stopniowe przechodzenie od projektorów do wielkoformatowych ekranów dotykowych, które są obecnie dużo droższe niż zestawy obejmujące projektor z dodatkami. Przykładowo 75-calowy monitor, czyli wielkościowo odpowiedni do szkolnej klasy, kosztuje ok. 20–30 tys. zł, a wysokiej klasy zestaw z projektorem – co najmniej dwa razy mniej. Aktualnie udział paneli dotykowych w rynku rozwiązań do prezentacji szacuje się na kilka procent. To niewiele, ale odsetek ten wciąż rośnie.

Potencjalni klienci przez pryzmat ceny

4–7 tys. zł (mobilne urządzenia biznesowe): firmy handlowe, przedstawiciele, małe firmy IT,

4–8 tys. zł (urządzenia do małych i średnich sal konferencyjnych): średni biznes wszystkich branż, hotele,

5–12 tys. zł (interaktywne projektory krótkiego i ultrakrótkiego rzutu): firmy szkoleniowe, działające w wielu lokalizacjach, edukacja,

powyżej 10 tys. zł (modele instalacyjne): korporacje, uczelnie, instytucje i firmy zajmujące się organizacją imprez.

Źródło: Epson