Realne zyski z wirtualnych technologii

Zdaniem obserwatorów rynku technologie rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości (AR/VR) na rynku biznesowym przechodzą właśnie z fazy testowej do komercyjnych wdrożeń. Coraz więcej klientów interesuje się tego typu technologiami.

O ile jeszcze rok temu, gdy prezentowaliśmy na konferencjach przemysłowe rozwiązania oparte na AR, wyczuwaliśmy pewien dystans ze strony słuchaczy, o tyle teraz dla uczestników takich wydarzeń jest to temat wiodący – twierdzi Artur Sadzik, kierownik ds. projektów strategicznych w Transition Technologies PSC.

Rozszerzona rzeczywistość dobrze komponuje się z rozwiązaniami Przemysłu 4.0, dla których tworzy swego rodzaju interfejs użytkownika. Największe korzyści z tej technologii biznes widzi w branży produkcyjnej, serwisowej i remontowej. Mogą one wynikać z wykorzystania AR do wirtualnego instruktażu i szkoleń pracowników, wspierania działań podejmowanych u klienta przez zdalnego serwisanta itp. Nowa technologia pozwala wyraźnie zwiększyć efektywność pracy pojedynczych pracowników i zespołów, przy jednoczesnym obniżeniu kosztów.

W przypadku Transition Technologies PSC wdrożenia mają miejsce głównie w przemyśle samochodowym i lotniczym, ale firma odnotowuje także zainteresowanie AR na rynku budownictwa i wykończenia wnętrz – tam nowa technologia nie tylko przyspiesza proces projektowania, ale również pozwala pokazać klientom, jak w rzeczywistości będzie wyglądał efekt końcowy, zanim jeszcze ekipy budowlane wezmą narzędzia do ręki.

Co ma blockchain do IT?

Blockchain to stosunkowo nowy wynalazek, o którym ostatnio – kiedy to kurs kryptowaluty bitcoin poszybował ostro w górę – zrobiło się bardzo głośno. O jego wykorzystaniu poważnie myślą rynki kapitałowe i jeśli weźmiemy pod uwagę, jak bardzo zachowawcza i regulowana jest branża finansowa, dojdziemy do wniosku, że coś musi być na rzeczy. Zastosowanie tej techniki nie ogranicza się tylko do finansów – sporo mówi się np. o wykorzystaniu w przyszłości mechanizmu rozproszonego rejestru (distributed ledger), który stanowi podstawę blockchaina, do stworzenia nowego modelu bezpieczeństwa IT. Co zakrawa na ironię, o tym, że blockchain jest bezpieczny, może świadczyć fakt, że cyberprzestępcy przeprowadzający ataki z użyciem złośliwego oprogramowania ransomware wybierają bitcoiny jako formę płatności okupu. W ten sposób skutecznie bronią się przed ujawnieniem swojej tożsamości.

Na razie w branży security nadal obowiązuje model tradycyjny, polegający na obronie granic centralnego systemu przy użyciu takich technologii, jak firewalle, IDS/IPS itp. Jeśli do ochrony poufnych danych zastosowano by rozproszony rejestr, to cyberprzestępcy nie byliby w stanie zaatakować centralnej bazy danych, bo taka by nie istniała. Gdy zaszyfrowany rejestr jest dystrybuowany pomiędzy wiele komputerów, które nawzajem się walidują, znika granica systemu i wyraźnie określony cel ataku. Zdaniem ekspertów taka architektura jest znacznie bezpieczniejsza od tradycyjnej, ale na jej praktyczne zastosowanie w ochronie systemów IT trzeba będzie jeszcze poczekać.