– Możliwe jest m.in. szczegółowe odwzorowanie i dynamiczne kreowanie przestrzeni, co świetnie sprawdza się przy planowaniu przebudowy budynku, dokładaniu nowych instalacji do już istniejących, a nawet rozplanowaniu rozmieszczenia sprzętu w hali – wyjaśnia Artur Sadzik.

Do prezentacji produktowych może być wykorzystywana zwłaszcza technologia wirtualnej rzeczywistości, która znajdzie zastosowanie w reklamie i marketingu oraz będzie używana przez firmy organizujące różnego rodzaju konferencje i wydarzenia. VR doskonale nadaje się także dla przedsiębiorstw turystycznych, branży hotelarskiej i nieruchomości, umożliwiając wizualizowanie i prezentowanie realnych obiektów. W produkcji, w przypadku projektowania i konstruowania prototypowych rozwiązań, VR może być łączona z drukiem 3D. Obszar zastosowań obejmuje także medycynę, w której użycie wirtualnej rzeczywistości umożliwia bezpieczne ćwiczenie skomplikowanych operacji i asystowanie przy kuracji pacjentów.

Mamy do czynienia z pierwszymi wdrożeniami i próbami wykorzystania AR i VR w zastosowaniach profesjonalnych. Obie technologie nie należą jeszcze do głównego nurtu IT, więc to jest najlepszy moment, by poważnie zastanowić się nad możliwością włączenia ich do swego biznesu. Gdy już się upowszechnią, dużo trudniej będzie wyróżnić się na tle konkurencji. Oczywiście inwestowanie w kompetencje związane z nie do końca dojrzałymi technologiami wiąże się z ryzykiem, ale uzyskana wiedza i tak wcześniej czy później powinna się przydać.

 

Kiedy spełnią się obietnice IoT?

W ostatnich latach aż do przesytu mówiło się o Internecie rzeczy. W medialnym szumie trudno było jednak wyłowić doniesienia o udanych wdrożeniach. Badania wykazują, że na razie większość projektów się nie udaje (ankieta przeprowadzona przez Cisco pokazała, że 60 proc. z nich zatrzymuje się na etapie proof of concept). Co więcej, pomimo wielkich inwestycji dostawców w Internet rzeczy wciąż niewielu jest resellerów sprzedających tego rodzaju rozwiązania bądź deklarujących, że są do tego gotowi. Nie oznacza to jednak, że zmalał potencjał IoT. Przedsiębiorstwa wciąż deklarują chęć wykorzystania możliwości Internetu rzeczy w najbliższej przyszłości, licząc przede wszystkim na zwiększanie wydajności i satysfakcji swoich klientów oraz wzrost jakości produktów lub usług.

Gdy dziś bardziej chłodnym okiem ocenia się Internet rzeczy, sieć połączonych ze sobą czujników i urządzeń nie jest już na pierwszym planie. Bardziej chodzi o takie wykorzystanie gromadzonych danych – poprzez użycie nowoczesnych systemów analitycznych – by projekty IoT przynosiły realne korzyści biznesowe. Dopiero właściwa kombinacja informacji zbieranych na brzegu sieci, samych sieci oraz analityki Big Data tworzy faktyczną wartość IoT.

W rozwiązywaniu specyficznych problemów biznesowych przy użyciu inteligentnych systemów integratorzy i dostawcy usług zarządzanych (MSP) będą odgrywać ważną rolę. Największe możliwości tkwią w odpowiednim wpasowaniu do oferty narzędzi analitycznych. Ponieważ w ekosystemie połączonych urządzeń dochodzi do wymiany ogromnych ilości danych, integratorzy mogą stać się dla klientów także konsultantami w zakresie architektury bezpieczeństwa, jaka powinna być wdrożona w związku z IoT.

Zdaniem analityków szanse na sukces IoT zwiększa dostęp do chmury obliczeniowej i wykorzystanie możliwości sztucznej inteligencji. W rezultacie powstaje sieć komunikujących się ze sobą urządzeń, nieustannie się uczących i dostosowujących do aktualnych warunków.