Edge computing – co to takiego?

Choć wykorzystanie chmury obliczeniowej przez polskie firmy wciąż pozostaje na bardzo niskim poziomie, w najbliższych latach musi się to zmienić, bo wiele nowych technologii będzie dostępnych wyłącznie w modelu cloud. Uciec od chmury nie można, ale obecnie za najbardziej optymalną architekturę uważa się taką, która zakłada podejście hybrydowe i pewną decentralizację.

Zwłaszcza w kontekście IoT wiele mówi się obecnie o edge computingu, czyli takim podejściu, w którym dane są przetwarzane i analizowane na brzegu sieci, a więc jak najbliżej ich źródła – czujników i innych urządzeń połączonych w ramach Internetu rzeczy. Ma to być rozwiązaniem problemu opóźnień, które powstają przy przesyłaniu informacji do serwerów w chmurze i – po jej przeanalizowaniu – z powrotem na brzeg sieci. A jak zauważają analitycy z Gartnera, nie brakuje przykładów środowisk IoT, w których natychmiastowa reakcja jest kluczowa dla poprawnego i bezpiecznego funkcjonowania systemu. Analityka na brzegu sieci ma kluczowe znaczenie szczególnie w przemyśle, bo maszyny w procesach produkcyjnych muszą korzystać z danych przetwarzanych i analizowanych w ułamkach sekund. Wymiana danych pomiędzy elementami IoT z pominięciem „centrali” jest istotna także chociażby w przypadku systemów zarządzania produkcją rolną, w których urządzenia często nie są podłączone do chmury, komunikując się tylko ze sobą nawzajem.

W odpowiedzi na spodziewane większe zapotrzebowanie na edge computing producenci infrastruktury wprowadzają do swych ofert rozwiązania ułatwiające gromadzenie, przetwarzanie i analizowanie danych na brzegu sieci – takie jak chociażby centra danych w skali mikro, czyli zamkniętą w jednej obudowie szafy bądź kontenera kompletną infrastrukturę data center wraz z oprogramowaniem zarządzającym. Są one zaprojektowane w taki sposób, by umożliwić preinstalację urządzeń informatycznych, a integrator może u producenta skonfigurować i przetestować rozwiązanie jeszcze przed jego wysyłką do klienta.

– Funkcjonując na krawędzi sieci, mikrocentra danych zapewniają wzrost prędkości przesyłu informacji oraz minimalizują ryzyko wystąpienia awarii. Do centralnych repozytoriów z urządzeń brzegowych są przesyłane tylko niezbędne dane, dzięki czemu ogranicza się ruch w sieci. W takim środowisku łatwiej jest też stale obserwować i kontrolować zachodzące procesy – tłumaczy Urszula Fijałkowska, dyrektor sprzedaży w APC by Schneider Electric.

 

Drony latają coraz wyżej

Rośnie wykorzystanie dronów, bo dostawcy starają się znaleźć zastosowanie dla nich w kolejnych branżach. Bardziej zaawansowane urządzenia korzystają z rozwiązań, które wcześniej stworzone były z myślą o zadaniach militarnych. Po przeniesieniu „do cywila” wojskowe wynalazki z powodzeniem sprawdzają się w przemyśle, ochronie środowiska i zdrowia, szeroko pojętym monitoringu, rolnictwie oraz wielu innych dziedzinach. Można by długo wymieniać przykłady profesjonalnych zastosowań bezzałogowców, bo coraz mniejsze ograniczenia technologiczne sprawiają, że barierę stanowi w tym przypadku jedynie wyobraźnia.

Zwiększenie efektywności baterii, miniaturyzacja oraz zaawansowane oprogramowanie dały praktycznie nieograniczone możliwości wykorzystania dronów. Wyposażenie ich w dodatkową kamerę termowizyjną poszerza i tak już ogromne możliwości tych latających urządzeń – tłumaczy Adam Budrewicz, Business Development Manager w Actionie.