Wraz ze wzrostem świadomości klientów ochrona zasilania w nowych budynkach biurowych staje się standardem, o czym wcześniej nie było mowy.

Spotykamy się z przypadkami budynków komercyjnych, projektowanych 10–20 lat temu, w których nie były instalowane UPS-y. Oznacza to, że standard tych biur jest dużo niższy niż obecnie budowanych – zwraca uwagę Cezary Gutowski.

Jak tłumaczy przedstawiciel Schneider Electric, najemcy nowych biur często nawet nie wiedzą, że doszło do zaniku zasilania z sieci, bo nie odczuwają skutków takiego przestoju. Natomiast w lokalach niewyposażonych w zasilanie gwarantowane bardzo szybko się o tym dowiadują. Takie doświadczenia skutkują odpływem klientów z pozbawionych ochrony zasilania budynków.

Zarządzanie już nawet z chmury

Od lat kładzie się też nacisk na zwiększanie możliwości zarządzania UPS-ami. Ponieważ wirtualizacja jest dziś powszechnym sposobem na dostarczanie usług serwerowych, wzrosło znaczenie zabezpieczania maszyn wirtualnych przez systemy zasilania gwarantowanego. Nie wystarcza już zamykanie fizycznych hostów, gdyż dla działających na nich usług nie będzie ono wiele różnić się od wyciągnięcia wtyczki z gniazdka. W rezultacie i tak dojdzie do utraty danych, przed czym mają chronić zasilacze awaryjne. Przywracanie systemu może być też skomplikowane, co będzie generować jeszcze większe koszty. Dlatego producenci zwracają uwagę na zdolność swojego oprogramowania do kończenia  pracy nie tylko fizycznych maszyn, ale również tych wirtualnych.

W razie awarii zasilania w zwirtualizowanym centrum przetwarzania danych, technicy muszą wyłączyć nie tylko fizyczne serwery, ale także działające na nich serwery wirtualne. Dodatkowo muszą oni wykonać wiele zadań w tym procesie w określonej kolejności, często pracując pod dużą presją czasu. Na przykład muszą wyłączać maszyny wirtualne przed fizycznymi, a urządzenia podstawowe – takie jak kontrolery domen i współdzielone macierze pamięci – po serwerach, które od nich zależą.

Dlatego eksperci z Eatona zwracają uwagę, że w przypadku zarządzania energią w środowiskach wirtualnych istotna jest możliwość integracji zasilacza UPS z istniejącymi platformami wirtualizacji. VMware, Microsoft, Citrix i inni dostawcy oprogramowania do wirtualizacji serwerów umożliwiają „migrację na żywo”, żeby dokonać transferu maszyn wirtualnych z jednego serwera hosta do drugiego w celu zrównoważenia obciążenia lub w przypadku konserwacji albo awarii. Żaden z tych systemów nie zawiera jednak funkcji do reagowania na przerwy w dostawie prądu.

Podobnie jak w przypadku modularności zasilaczy, oprogramowanie do zarządzania również powinno zapewniać elastyczność. W obu obszarach rozumianą jako zdolność do zaspokajania przyszłych potrzeb, zarówno pod względem funkcjonalności, jak i dalszego rozwoju rozwiązania.

Jeśli oprogramowanie nie będzie w stanie obsłużyć systemu w nowych okolicznościach, może to doprowadzić nawet do konieczności wymiany sprzętu – mówi Dariusz Głowacki.

Dlatego klient, który dziś ma małe wymagania i zwraca uwagę głównie na cenę (a tak dzieje się często w sektorze publicznym), może stracić podwójnie. Gdy potrzeby szybko się zwiększą, a zasilania nie będzie można do tej zmiany dostosować, trzeba będzie kupić nowe UPS-y.

W zarządzaniu zasilaniem ważną rolę pełnią inteligentne listwy PDU. Mogą one np. umożliwiać monitorowanie zużycia energii w rozbiciu na pojedyncze gniazda. Będzie to mieć znaczenie dla usługodawcy, u którego poszczególne serwery w szafie są dzierżawione przez różnych klientów i trzeba ich jakoś rozliczyć za prąd. Bez szczegółowego monitoringu będzie to robione jedynie uznaniowo.

Nowym trendem jest monitorowanie zasilania gwarantowanego za pośrednictwem chmury. W dużym uproszczeniu: UPS łączy się z chmurą, a użytkownik za pomocą np.  smartfonu instaluje oprogramowanie w szybki i prosty sposób. Dzięki chmurze może monitorować stan urządzenia bez konieczności przygotowywania czy modyfikowania lokalnej sieci. Także w przypadku zarządzania dużymi systemami możliwe staje się monitorowanie urządzeń bez względu na to, gdzie są one zainstalowane, w jakiej konfiguracji i z jakich protokołów komunikacji korzystają.