Atrakcje dla klienta

Osobną dziedziną wykorzystania wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości jest marketing i reklama. Bardzo często zaczyna się od organizowanych przez firmy specjalnych wydarzeń z wykorzystaniem aplikacji VR i AR. Mają one zainteresować potencjalnego klienta oferowanym produktem dzięki wyjątkowym przeżyciom związanym z jego odbiorem. Przedsiębiorstwa zamawiają też specjalnie przygotowane aplikacje na swoje stoiska na targach. Ich zadaniem jest przyciągnięcie uwagi zwiedzających.

Wyjątkowym przeżyciom w wirtualnym świecie towarzyszą zazwyczaj dodatkowe aktywności marketingowe. Na pokazie nowego modelu Cadillaca osoby, które najszybciej złożyły z wirtualnych części samochód, dostawały od producenta upominki. Z kolei Nissan w swojej kampanii promocyjnej w Polsce wykorzystywał aplikację, dzięki której użytkownik stawał się robotem ścigającym się z pojazdem.

Rośnie zainteresowanie firm rozwiązaniami do prezentacji mieszkań, domów, jachtów, samochodów, powierzchni biurowych. W rzeczywistości wirtualnej można zobaczyć, jak będą one wyglądały po zbudowaniu lub wyprodukowaniu. Można też wybrać odpowiednią dla siebie konfigurację. Deweloperzy sprzedający mieszkania czy biura wykorzystują VR do prezentacji tych obiektów, aby potencjalny klient zapoznał się z rozkładem pomieszczeń i ich urządzeniem. Biura architektoniczne posługują się rzeczywistością wirtualną celem projektowania wspólnie z klientem wyposażenia wnętrz.

Korzystając z aplikacji AR, można też ułatwiać urządzanie już istniejącego wnętrza. Na istniejące otoczenie nakłada się cyfrowe obiekty, na przykład meble lub sprzęty, aby sprawdzić, jak w danym pomieszczeniu będą się prezentować. Do dyspozycji nabywców aut są wirtualne konfiguratory samochodów. Pojawiły się też pomysły wirtualnych salonów samochodowych. Żeby obejrzeć propozycję dilera, nie trzeba będzie jechać do jego salonu. Można będzie zapoznać się z ofertą na stoisku w centrum handlowym.

W życiu codziennym również zaczniemy zastępować przedmioty realne wirtualnymi. Dzięki systemowi AR rozmieścimy na biurku maile tak, jakbyśmy rozkładali papierowe dokumenty. Można będzie też położyć obok wirtualny kalendarz czy kalkulator, zaś na ścianie pokoju „powiesić” cyfrową reprodukcję ulubionego obrazu.

– W przyszłości będziemy mieli do czynienia nie tylko z pojedynczymi aplikacjami AR, ale całym systemem wzbogaconej rzeczywistości. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wszystkie billboardy w mieście były białe, a na każdym z nich każdy z nas widział inną, skierowaną właśnie do niego reklamę – mówi Jakub Jakubowski, Creative Technologist w Unit9.