Druk 3D w przemyśle

W 2015 r. wiele dyskutowało się w tej branży o przecenie akcji dwóch sztandarowych amerykańskich producentów: 3Dsystems i Stratasysa. Pod koniec ubiegłego roku pierwszy z nich, mając na względzie spadek cen swoich walorów na giełdzie, podjął decyzję o rezygnacji z produkcji budżetowych rozwiązań i powrocie do korzeni, czyli skupieniu się na drukarkach przemysłowych. Na rozwiązaniach profesjonalnych, a więc bez nastawienia na konkurowanie ceną, koncentrują się też (przynajmniej w deklaracjach) tradycyjne firmy z branży IT, jak Epson, HP, Ricoh, Toshiba i Xerox. Resellerzy oraz integratorzy powinni rozważyć debiut w nowej drukarkowej niszy przemysłowej jako partner jednego z dobrze znanych im producentów. Zwłaszcza że ci od lat działający w branży IT cenią sobie potencjał kanału partnerskiego, czego nie można powiedzieć o wielu start-upach działających na rynku druku przestrzennego.

Segment maszyn przemysłowych, jak zauważają m.in. analitycy Contextu, ulega dość szybkim przemianom. Dotąd drukarek 3D używano z reguły do tworzenia prototypów. Z czasem pojawiła się technologia umożliwiająca produkcję części (służą do tego tzw. urządzenia Metal 3D). Ich dostawcami są głównie europejskie firmy, jak Arcam, Concept Laser, EOS, Realizer, Renishaw i SLM Solutions, (w sumie pokrywają 78 proc. światowej sprzedaży).