Blockchain – wiele hałasu o nic?

Nie jest jasne, ile naszej uwagi w rozpoczynającym się roku będzie przyciągać nowa technologia, która stoi za powstaniem kryptowalut. Z jednej strony istnieją raporty (np. Deloitte), które mówią, że przedsiębiorstwa zaczynają przechodzić od projektów proof of concept do fazy realnych aplikacji. Ich autorzy twierdzą, że w 2019 r. należy spodziewać się większego wykorzystania blockchaina do zwiększania możliwości istniejących systemów lub tworzenia zupełnie nowych modeli biznesowych.

Z drugie strony ten sam Deloitte przyznaje, że chociaż na świecie blockchain zbliża się do szczytu popularności, to powszechność tych rozwiązań w Europie Środkowo-Wschodniej wciąż jest niewielka. Ponad połowa liderów i menadżerów firm uważa, że zachwyt nad jego możliwościami jest przesadzony, a tylko jedna czwarta przyznaje, że poczyniła już w tym obszarze inwestycje.

Nie brakuje też ekspertów, którzy uważają, że wokół blockchaina powstało wiele hałasu, ale ten przekaz ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Choć przyznają, że rozproszony rejestr to wspaniała koncepcja, jednocześnie uważają, że dużo więcej pożytku niż szukanie zastosowań dla niego przyniosłoby skupienie się na rozwoju aplikacji z wykorzystaniem dojrzalszych technologii, takich jak IoT, uczenie maszynowe oraz platformy kontenerowe. Jakiś czas temu Steve Wozniak porównał obecną ekscytację blockchainem do tej, którą obserwował tuż przed pęknięciem bańki dotcomów…