Auto i kluczyk rozpoznają gesty

Wciąż jeszcze nie ma na rynku aut, które dałoby się prowadzić, nie trzymając dłoni na kierownicy. Jednak projektanci starają się, żeby nie przeszkadzało to w wygodnym i bezpiecznym korzystaniu z coraz bardziej rozbudowanych pokładowych systemów informacyjno-rozrywkowych. Nowym pomysłem producentów samochodów jest sterowanie za pomocą gestów. Najdalej w tym kierunku poszło BMW: w nowym modelu z serii 7 można ruchem ręki po prostu „odsunąć na bok” przychodzącą rozmowę telefoniczną czy zmienić odtwarzany utwór. Gesty rejestruje kamera umieszczona w podsufitce. Co ciekawe, nawet w kluczyku zmieścił się ekran dotykowy – po wykonaniu odpowiedniego ruchu auto samo zaparkuje.

 

E-SUV przejedzie pół tysiąca kilometrów

Na rynku dużych aut elektrycznych karty rozdaje amerykańska Tesla z usportowionym Modelem S, lecz tradycyjni gracze w końcu budzą się z letargu i przystępują do kontrataku. Audi zaprezentowało na targach IAA nowego SUV-a Q6, którego elektryczne silniki mają potężną moc 506 koni mechanicznych. Deklarowany zasięg 499 km pozwoli Europejczykowi mierzyć się z konkurentem zza Atlantyku (choć nie da mu przewagi). Ta ostatnia kwestia ma decydujące znaczenie – nawet w bogatej Europie Zachodniej nie udało się jeszcze stworzyć gęstej sieci stacji ładowania, więc podróżowanie e-samochodem na dalsze odległości stanowi skomplikowane zadanie logistyczne. Nie bez powodu Tesla własnym sumptem tworzy sieć stacji na najważniejszych rynkach. Audi Q6 ma kosztować około 180 tys. zł i będzie konkurować z takimi autami, jak BMW X1, Mercedes GLE czy Tesla Model X.