Niegdyś wystarczył e-mail oraz numer telefonu klienta. W cyfrowej erze marketingowcy gromadzą informacje o preferencjach, historii zakupów, zachowaniu na stronach internetowych oraz adresy IP. Taki stan rzeczy staje się kłopotliwy dla właścicieli firm oraz instytucji, zwłaszcza w kontekście RODO, a także różnych rozporządzeń w innych częściach globu (przykładowo władze Kalifornii pracują właśnie nad California Consumer Privacy Act).

Znamienny jest przykład Lufthansy. Niemieckie linie lotnicze korzystają z pięciu różnych aplikacji marketingowych do komunikacji e-mailowej z klientami. Jedna przeznaczona jest do rezerwacji, inne służą do wysyłania informacji o atrakcyjnych ofertach oraz badania satysfakcji klientów. Jeśli więc, dajmy na to, usunie się dane pasażera z tej ostatniej listy, to nie znikną z czterech pozostałych – tłumaczy Daniel Barber, CEO i założyciel DataGrail.

Działający od roku startup znalazł dla siebie ciekawą niszę – integrację aplikacji adresowanych do działów marketingu. DataGrail współpracuje z ponad setką systemów, w tym Salesforce, Zendesk i Marketo. Oprogramowanie gromadzi, przetwarza i spełnia żądania klientów dotyczące usuwania danych. Zgodnie z wytycznymi RODO wnioski muszą być rozpatrzone, a żądania spełnione w ciągu 30 dni od daty złożenia dokumentu. Dla dużych przedsiębiorstw jest to wyzwanie, zwłaszcza gdy dane klientów porozrzucane są po różnych systemach. DataGrail spodziewa się, że do końca bieżącego roku zdobędzie kilkudziesięciu klientów. Wysokość opłaty za usługę uzależniona jest od liczby zintegrowanych systemów.