Ten ostatni czynnik odgrywa kluczową rolę podczas przetargów publicznych. Integratorzy bardzo często traktują certyfikaty wystawiane przez producentów jako papierek skracający drogę do intratnych kontraktów z instytucjami państwowymi.

Z certyfikatami w przetargach publicznych jest tak jak z prawem jazdy. Jeśli chcesz jeździć, musisz je mieć. Sam egzamin sprawdza wiedzę teoretyczną oraz standardowe zachowania na drodze. Ale nikt nie uczy na kursie wymiany koła czy tankowania auta. Tak samo jest w przypadku certyfikatów – tłumaczy Marta Zborowska, dyrektor sprzedaży w Connect Distribution.

Zmiany, zmiany

Laicy patrzą na zmiany w świecie nowych technologii poprzez pryzmat rozwoju smartfonów i innych elektronicznych gadżetów. Jednakże gdzieś w cieniu spektakularnych premier kolejnych iPhone’ów czy Samsungów Galaxy zachodzą procesy związane z modernizacją infrastruktury teleinformatycznej. Niemal co chwilę pojawiają się nowe inicjatywy zmierzające do poprawy jakości transmisji, przetwarzania i przechowywania danych. Część z nich wzbudza euforię klientów, po czym okazuje się, że nie sprawdzają się w środowisku pracy bądź znajdują niszowe zastosowania.

Dowodem na potwierdzenie tej tezy jest technologia Hadoop. Jeszcze do niedawna wywoływała ona powszechny zachwyt analityków i ekspertów. Hadoop miał być panaceum na większość bolączek związanych z Big Data. Jednak w międzyczasie pojawiły się alternatywne rozwiązania w postaci Sparka oraz hurtowni danych oferowanych w modelu chmurowym... i za oceanem głośno zaczęto mówić o zmierzchu Hadoopa. Segment, który miał w najbliższych latach rozkwitać, zaczyna bardzo szybko się kurczyć. Dwaj odwieczni konkurenci – Cloudera oraz Hortonworks – aby zachować rynkową egzystencję, musieli połączyć siły. Niewykluczone więc, że cenny „papierek” zapewniający legitymowanie się tytułem Hadoop Developer wkrótce będzie można schować głęboko do szuflady.

Nie jest to pojedynczy przypadek. Lansowana przed kilku laty infrastruktura konwergentna ustępuje miejsca systemom hiperkonwergentnym. W ostatnim czasie na znaczeniu zyskują również architektura komponowalna oraz nierelacyjne bazy danych. Z drugiej strony, choć technologie rzeczywiście ewoluują, zmiany nie zawsze są aż tak dynamiczne, jak niekiedy przedstawia się je w mediach.

Rynek serwerów nie zmienia się co roku o 180 stopni. Niemniej, aby móc nadążać za wszystkimi nowościami w danym obszarze, niezbędna jest kompleksowa wiedza na temat dostępnych rozwiązań. W tym pomaga m.in. certyfikacja – mówi Aneta Ambroż, CEE Channel Program Manager w Dell EMC.

Zdaniem integratora

Magdalena Idzik-Fabiańska, Executive Director, Infonet Projekt

Wiedza uzyskana podczas certyfikacji przekłada się na jakość usług. Dlatego też certyfikacja naszych pracowników stanowi jeden z elementów strategii firmy. Oczywiście wielokrotnie spotykamy się z opinią, że dopuszczanie do przetargów oferentów legitymujących się odpowiednimi certyfikatami jest niepotrzebnym wymysłem. Trzeba jednak brać pod uwagę to, że instytucje ogłaszające przetargi chcą mieć pewność, iż powierzają realizację projektów fachowcom.

Tomasz Spyra, CEO Rafcomu

Najważniejsze są certyfikaty potwierdzające naszą wiedzę, kompetencje bądź status partnerski. Choć zgadzam się z tym, że nie wszyscy pracownicy z certyfikatami dysponują niezbędnym doświadczeniem czy umiejętnościami. Certyfikaty są też bronią używaną w przetargach, ponieważ ograniczają liczbę oferentów. Poza tym pozwalają się nam wyróżnić na tle innych integratorów i pokazać klientom, że świadczymy usługi na wysokim poziomie.