Software Defined ma swoje wymagania

Za to, co proponują zarówno Cisco, jak i VMware, trzeba sporo zapłacić. Obietnicą tanich sieci SDN kuszą producenci rozwiązań typu white box – przełączników bazujących na standardowych platformach sprzętowych, na których można wdrażać systemy operacyjne od niezależnych dostawców. I jak wykazują badania analityków rynkowych, taka oferta znajduje nabywców. Jednak dla klientów chcących wykorzystać w firmowych środowiskach produkcyjnych SDN jeszcze ważniejszą kwestię od samego rozwiązania stanowi wsparcie techniczne, o które w przypadku white box może być trudno.

Marcel Guzenda podkreśla, że w środowisku enterprise nie ma miejsca na eksperymenty. W przypadku wdrożenia SDN, gdy jest to np. platforma Cisco, producent bierze odpowiedzialność za ewentualne problemy i pomaga w ich rozwiązaniu.

Gdy natomiast poszczególne elementy składamy z rozwiązań różnych dostawców, zaczyna się przerzucanie odpowiedzialności, mogą być kłopoty na przykład z walidacją – zauważa przedstawiciel integratora.

Połączyć z jednej strony ekonomiczność rozwiązania, z drugiej kwestie wsparcia, a z trzeciej możliwość instalowania jednego systemu operacyjnego dla SDN, wybranego spośród wielu różnych – próbuje Dell EMC. Tom Burns, wiceprezes i szef działu Networking and Solutions w tej firmie, zwraca uwagę, że tradycyjnie wdrażana sieć wymaga firmowych architektur, narzędzi do zarządzania, systemów operacyjnych i specjalizowanych układów scalonych (ASIC). W przypadku oferty Open Networking wykorzystuje się natomiast standardową architekturę i narzędzia do orkiestracji, opcjonalne kontrolery SDN/NVO, dowolny sieciowy system operacyjny oraz zgodny z otwartymi standardami sprzęt.

Przy takim podejściu SDN zapewnia wybór platform programowych, co ma umożliwiać wdrożenia bardziej zgodne z konkretnymi potrzebami. Jeden system może być najbardziej odpowiedni dla centrum danych, inny dla sieci kampusowych, a jeszcze inny ułatwi osiągnięcie największej wydajności sieci.

Według Arkadiusza Możdżenia, CTO i członka zarządu ds. rozwoju w S4E, oferta Dell EMC zyskuje uznanie mniejszych operatorów, którzy chcą otrzymać z jednej strony tanie rozwiązanie, z drugiej – wydajne. Zależy im na tym, by koszty utrzymania sieci w kolejnych latach były jak najniższe. Kupują więc sprzęt ze wsparciem i dokładają do tego wybrany sieciowy system operacyjny, którym potem zajmują się sami. Dlatego uwolnienie sprzętu od oprogramowania wymaga od klientów (albo integratorów, którzy będą chcieli świadczyć usługi zarządzania siecią) większych kwalifikacji.

Klienci decydujący się na takie rozwiązanie mają swoich inżynierów, którzy potrafią później dostrajać tworzone w modelu SDN środowisko sieciowe. Tak jest w przypadku mniejszych ISP, kupujących dużo sprzętu i chcących robić to jak najtaniej – mówi CTO S4E.