HCI okiem integratora

Hiperkonwergencja dopiero przeciera swój szlak na polskim rynku. Dostawcy tego typu systemów muszą przekonać do tego rozwiązania nie tylko klientów końcowych, ale również partnerów handlowych. Tymczasem część integratorów wychodzi z założenia, że najlepszą opcją jest zbudowanie środowiska zawierającego serwery, pamięć masową i komponenty sieciowe zakupione od kilku różnych dostawców. Zwolennicy wariantu DIY (Do It Yourself) uważają, że zapewnia on większą swobodę w zakresie projektowania infrastruktury centrum danych. Poza tym umożliwia lepsze dopasowanie oferty do specyficznych wymagań oraz możliwości finansowych klientów.

Są firmy, które wymieniają sprzęt co kilka lat i nie mają specjalnych wymagań wobec infrastruktury. Bardzo trudno namówić tę grupę klientów na wdrożenie HCI, tym bardziej, że wiąże się to z dodatkowymi kosztami. W takich przypadkach lepiej sprzedać kilka prostych serwerów, macierz dyskową i parę przełączników – przyznaje Krzysztof Wyszyński, architekt IT w Netology.

Do tej pory druga z wymienionych opcji cieszy się większą popularnością wśród rodzimych firm niż systemy hiperkonwergentne. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, działy IT bardzo często działają zgodnie z maksymą: „przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka” i obawiają się nowych rozwiązań. Po drugie, najważniejszym kryterium wyboru jest cena, a ta przemawia na korzyść DIY. Wprawdzie systemy hiperkonwergentne są tańsze w eksploatacji niż „składaki”, ale gros nabywców stawia na pierwszym miejscu koszty wdrożenia, a pozostałe czynniki mają dla nich drugorzędne znaczenie.

Rozwiązania HCI gwarantują pewną swobodę pod kątem rozbudowy i są przeznaczone dla świadomych odbiorców. W związku z tym konkurencyjność w tym segmencie jest mniejsza niż w DIY. To oznacza, że chociaż wdrożenie infrastruktury hiperkonwergentnej jest intratne, to istnieje stosunkowo niewiele szans na realizację sprzedaży. Natomiast z DIY zdecydowanie łatwiej dotrzeć do klienta końcowego, co w pewnym stopniu kompensuje opłacalność – mówi Krzysztof Matowski, dyrektor sprzedaży w CPU Service.

Istnieje jednak pewna grupa resellerów, których nie trzeba specjalnie namawiać do większego zaangażowania w sprzedaż i promowanie HCI. Do takich firm należy Vayana Technologie Informatyczne, która realizuje wiele zleceń związanych z wdrożeniami infrastruktury krytycznej.

W przypadku takich projektów rozwiązania DIY są niedopuszczalne. HCI zastępuje krytyczny element infrastruktury, jakim jest macierz SAN. Tutaj nie ma miejsca na żadne przestoje, a systemy hiperkonwergentne wykazują się bardzo dużą odpornością na awarie. Niestety, polski rynek jest bardzo zachowawczy i administratorzy mają dużo większe zaufanie do klasycznej architektury aniżeli systemów hiperkonwergentnych – przyznaje Jarosław Jaworski, właściciel Vayana Technologie Informatyczne.