Rośnie znaczenie cyfrowego dokumentu

Cyprian Klimkiewicz, specjalista ds. handlowych, Olprint

Na rynku sporo się zmienia pod względem generowania i przechowywania cyfrowych dokumentów. Ma to dla nas plusy i minusy. Zauważyliśmy zmiany w sprzedaży związanej z wydrukiem tradycyjnym, dlatego że klienci biznesowi rzeczywiście ukierunkowują się na cyfryzację, a jednocześnie optymalizują mocno infrastrukturę drukującą (co prowadzi jednak do pewnej redukcji zakupów maszyn). Równocześnie chętnie godzą się na usługi typu MPS, które pozwalają im skutecznie kontrolować koszty wydruków. Na druku biurowym ciągle się jednak zarabia, dlatego producenci mocno obstają przy tej dziedzinie. Jako firma bardzo zainteresowana rozwojem sprzedaży rozwiązań i usług związanych z digitalizacją dokumentów, najchętniej współpracujemy z producentami umożliwiającymi nam takie skonstruowanie oferty dla odbiorcy końcowego, w której koszt urządzeń drukujących i eksploatacji nie stanowi większości ceny całego rozwiązania, które proponujemy – pozwala rzeczywiście zoptymalizować infrastrukturę drukującą w danej organizacji, a jednocześnie umożliwia nam działanie we wspomnianym cyfrowym kierunku. Wtedy druk i cyfrowy dokument nie wykluczają się.

Na rozwój naszej firmy w kierunku sprzedaży rozwiązań oraz usług związanych   z digitalizacją dokumentów w firmach oraz instytucjach dobrze wpływają zmiany prawne. Szczególnie aktualizacja ustawy z 2004 r., która mówi m.in. o przechowywaniu faktur. Obecnie, jeśli organizacja digitalizuje fakturę w sposób niezmienny, zachowując wszelkie dane dotyczące nadawcy, odbiorcy, i ma możliwość podpisania jej podpisem cyfrowym, to dokument papierowy może trwale usunąć. Zmiany prawne generalnie mają bardzo duży wpływ również na to, jak klienci podchodzą do technologii – ta zmiana dała nam do ręki dość przekonujący argument w rozmowach odbiorcami, którzy obecnie coraz chętniej bazują na dokumentach w postaci cyfrowej.