Model usługowy w zakresie druku bardzo się umocnił na rynku publicznym. Dużą część naszych klientów stanowią instytucje publiczne, którym pomagamy wdrożyć zarządzanie wydrukiem i które obsługujemy w ramach umów serwisowych w modelu MPS. Wśród tych odbiorców również rośnie świadomość korzyści płynących z dzierżawy urządzeń drukujących. To bardzo wygodne i dla instytucji, i dla nas. Po trzech, czterech latach klienci z rynku publicznego mają problem, co zrobić z używanymi urządzeniami po tym, jak zastąpiono je nowymi – nie mogą ich sprzedać, bo przeważnie nie mają wdrożonych odpowiednich procedur. Natomiast kiedy dzierżawa wygasa, urządzenia wracają, a my przywracamy je do optymalnego stanu technicznego i możemy oferować jako poleasingowe. Na takie rozwiązania jest wysokie zapotrzebowanie na rynku, a niektórzy klienci pytają tylko o tego typu maszyny. Choć warto zaznaczyć, że firma, jako partner kilku producentów rozwiązań drukujących, musi znaleźć właściwy balans między biznesem, który opiera na urządzeniach nowych, a tym bazującym na sprzęcie używanym, poleasingowym.

Coraz więcej klientów jest zainteresowanych cyfrowym dokumentem i rozwiązaniami wspierającymi jego wykorzystanie w biurze. Liczba skanowanych dokumentów w biurach i instytucjach rośnie, a co za tym idzie następuje rozwój systemów OCR. Skanować można już nie tylko do formatu PDF, ale i do dokumentów Worda, Excela czy Power Pointa. Odsetek skanów ma coraz większy udział w ogólnym wykorzystaniu urządzeń drukujących w przedsiębiorstwach, więc integratorzy współpracujący z klientami w modelu usługowym będą z czasem próbowali ująć skany w cenie „kliku”. Niemniej jednak wydruk tradycyjny (papierowy) będzie jeszcze istniał długo, równolegle z elektronicznymi dokumentami.

Na rynku jest coraz więcej aplikacji w różny sposób poszerzających możliwości maszyn drukujących. Użytkownicy najczęściej wykorzystują podstawowe funkcje tych urządzeń, coraz więcej mamy wdrożeń, których istotnym elementem jest drukowanie i skanowanie mobilne. Panele sterujące nowych modeli przypominają tablety i zapewniają podobne możliwości, łącznie z opcją instalowania dodatkowych aplikacji ze sklepu internetowego producenta. Jednak zainteresowanie klientów takim oprogramowaniem jest na razie niewielkie. Pod tym względem wszystko jeszcze przed nami. Producenci najczęściej oferują konkurencyjne cenowo oprogramowanie do wydruku podążającego. Rośnie liczba tych, którzy dysponują starannie dopracowanym software’em własnego autorstwa.