Do tej pory mali providerzy potrafili znaleźć swoje miejsce w niewielkich ośrodkach miejskich, pomijanych przez największych providerów ze względu na znikomą opłacalność biznesu. Choć gwoli sprawiedliwości należy wspomnieć, że lokalni ISP bardzo dobrze radzą sobie też w aglomeracji śląskiej czy Rzeszowie.

Klienci doceniają elastyczność niewielkich podmiotów, a także bliskie relacje z ich pracownikami. Żeby załatwić sprawę, mogą nierzadko zadzwonić do samego właściciela, zamiast przebijać się przez infolinię. Kluczowe jest też dostosowanie się do wymagań lokalnych usługobiorców – tłumaczy Grzegorz Bernatek.

Nadmierne oszczędności niewskazane

Mali dostawcy usług internetowych, aby zaspokoić potrzeby użytkowników, muszą cały czas trzymać rękę na pulsie i poszerzać swoje portfolio. To jest związane z niekończącymi się inwestycjami w infrastrukturę, oprogramowanie, a także urządzenia końcowe. Z tego też powodu rynek ISP stanowi interesującą przestrzeń do działania dla integratorów IT. Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej do kategorii MŚP zalicza ok. 2,8 tys. providerów. Niestety, ich piętą achillesową są skromne możliwości finansowe. Mniejsi operatorzy niemal każdego miesiąca stają przed trudnymi wyborami: w jakie rozwiązania inwestować i skąd wziąć na nie pieniądze?

Zdobycie funduszy w przypadku mniejszych podmiotów niemal zawsze stanowi wyzwanie. Jednakże istnieje wiele mechanizmów finansowych (chociażby dotacje, emisje akcji czy leasing), które ułatwiają pozyskanie potrzebnych środków – doradza Mariusz Kochański, członek zarządu Veracompu.

Eksperci z branży telekomunikacyjnej są zgodni, że na liście priorytetów większości ISP powinna znaleźć się modernizacja infrastruktury. Wielu operatorów rozpoczęło proces zmian i zaczęło inwestować w rozwiązania FTTH (Fiber To The Home – światłowód do domu). A ci, którzy nie pójdą tą ścieżką, prędzej czy później znajdą się na peryferiach rynku. Specjaliści przywołują przykład DOCSIS. Kilka lat temu część rodzimych providerów przespała pojawienie się tej technologii, tracąc wielu klientów. Niestety, istnieją uzasadnione obawy, że lokalni dostawcy usług, dysponujący ograniczonymi zasobami finansowymi, zaczną szukać nadmiernych oszczędności podczas rozbudowy lub wymiany sieci, stosując zamienniki bądź tańsze i mniej trwałe światłowody. Takie zaciskanie pasa może doprowadzić do fali awarii.

Łukasz Wardak, Purchasing Director Professional Solutions Departament w Impakcie, sygnalizuje inny problem, który wynika z nieodpowiedniego doboru urządzeń końcowych przeznaczonych dla usługodawców. Wielu ISP poszukuje najtańszych routerów na Dalekim Wschodzie. Niekoniecznie jest to zły kierunek, aczkolwiek dobór dostawcy powinna poprzedzać wnikliwa analiza.

Firmy ISP, wybierając dostawcę routerów, kierują się przede wszystkim ceną. Niestety, w wielu przypadkach chińscy producenci nie potrafią zagwarantować odpowiedniej jakości urządzeń w dłuższym przedziale czasu. To rodzi problemy związane z wysokimi kosztami serwisu i utratą reputacji w oczach klientów – tłumaczy Łukasz Wardak.

Zdaniem integratora

Paweł Bociąga, prezes Symmetry

Sądzę, że każdy ISP ma świadomość tempa zmian, jakie zachodzą w obszarze nowych technologii, internetu oraz tego, w jaki sposób rzutują one na prowadzoną działalność biznesową. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje wielkość operatora oraz czynnik kapitałowy, który kreuje siłę nabywczą i wpływa na dynamikę wzrostu przedsiębiorstwa. Oprócz braku środków na inwestycje problematyczne może wydawać się to, że mniejsi dostawcy w walce o klienta zwykle proponują opcję „więcej za mniej”, co naturalnie przekłada się na jakość oferowanych usług.