Cyfrowy marketing

W hotelach ważna jest komunikacja z gościem. Interakcje z personelem należą jednak do rzadkości, dlatego stosuje się szereg innych narzędzi, przy pomocy których można przekazać ważne lub będące w interesie działu marketingu informacje. Maleje dziś co prawda stopień wykorzystania systemów telewizji hotelowej (podobnie zresztą jak oglądalność klasycznej telewizji), ponieważ goście przyjeżdżają z własnymi „treściami” lub korzystają z serwisów typu Netflix. Dlatego zarządy hoteli starają się przyciągnąć widza dodatkowymi usługami, których interfejs przeplatany jest komunikatami marketingowymi – głównie jest to promocja oferowanych przez placówkę usług. Mogą być więc zainteresowane systemami telewizji interaktywnej (telewizory Smart TV lub dołączone do zwykłych odbiorników urządzenia Set Top Box), przy pomocy których – obok tradycyjnej transmisji sygnału stacji telewizyjnych – przekazują wiele dodatkowych informacji (plansze lub filmy reklamujące usługi świadczone przez hotel bądź jego partnerów, tablica odlotów z pobliskiego lotniska itp.).
Hotele często są również zainteresowane rozwiązaniami Digital Signage. Wykorzystują je do wyświetlania informacji i reklam (przeważnie tych samych co w systemie telewizji hotelowej), ale także instalują w konferencyjnych częściach placówek. Jeśli są wyposażone w ekran dotykowy, mogą służyć jako interaktywna informacja dla uczestników konferencji o przebiegu spotkań, drodze do właściwej sali, restauracji w trakcie przerwy na lunch lub przekazywania informacji o procedurach ewakuacyjnych w razie alarmu.
Zarówno w przypadku telewizji hotelowej, jak i systemów Digital Signage istnieje duże pole do popisu dla integratorów. Mogą oni zarobić nie tylko na dostawie i wdrożeniu sprzętu oraz oprogramowania, ale również na ich serwisie, szkoleniach dla personelu a także ewentualnym nadzorowaniu pracy tych rozwiązań i na przykład wgrywaniu do nich treści dostarczanych przez dział marketingu placówki.

Trzy pytania do…

Piotra Zawiślaka, wiceprezesa zarządu ESC, integratora specjalizującego się w branży HoReCa

Jak w ostatnich czasach zmieniają się profile klientów w branży HoReCa i jaki ma to wpływ na współpracę integratorów z nimi?

Dość szybko przyrasta liczba nowych małych hoteli oraz osób, które dysponują kilkoma lub kilkunastoma apartamentami do krótkoterminowego wynajęcia w modelu bed and breakfast. Ci ostatni to ciekawy rodzaj klienta, bo w kwestiach związanych z rezerwacjami i obsługą wynajmujących mają podobne wymagania jak hotele. Zarządcy mniejszych placówek i apartamentów z reguły są osobami mobilnymi, więc oczekują możliwości dostępu do wszystkich informacji operacyjnych o ich biznesie z laptopów, smartfonów lub tabletów. Nie mają też własnych działów sprzedaży, więc bazują na usługach świadczonych przez serwisy rezerwacyjne, konieczne jest zatem zintegrowanie dwóch lub więcej systemów, co nie należy do prostych zadań.

Dlaczego?

Nie każda firma programistyczna, która tworzy oprogramowanie dla hoteli, jest w stanie dogadać się z dużymi dostawcami usług rezerwacyjnych. A największy problem pojawia się, gdy, dajmy na to, właściciel hotelu udostępni te same pokoje w swojej placówce dwóm lub większej liczbie systemów rezerwacyjnych. Wówczas istnieje prawdopodobieństwo, że ten sam pokój zostanie zarezerwowany dwa razy w tym samym terminie. Rozwiązaniem byłby centralny komputer, w którym następowałaby od razu blokada danego pokoju. Nie ma z tym problemu, gdy taki komputer jest w siedzibie placówki lub w chmurze. Ale gdy – jak wspomniałem wcześniej – właściciel ma oprogramowanie hotelowe na swoim laptopie zawsze ze sobą, ponosi takie ryzyko. Dlatego raczej wszyscy będą skłaniali się do przenoszenia oprogramowania zarządzającego do chmury. Kolejnym problemem w większości firm typu software house jest brak kreatywnych zespołów interdyscyplinarnych, łączących warstwę oprogramowania i sprzętu peryferyjnego, takiego jak zamki czy urządzenia sterujące w obiekcie, gdyż utrzymanie takich projektów jest bardzo kosztowne. Tu właśnie pojawia się miejsce dla integratorów, którzy potrafią dostarczyć kompletne, szyte na miarę rozwiązanie.

Czy w branży gastronomicznej są podobne kłopoty?

U tych klientów już kilka lat temu zmieniło się podejście do sposobu zarządzania procesami biznesowymi. W placówkach gastronomicznych dominują teraz rozwiązania chmurowe, a w samym lokalu instalowane są tylko terminale. Ich właściciele często też zastanawiają się, jak uatrakcyjnić pobyt gościa. Pojawiają się więc tablety z systemem Android, na których zainstalowana jest aplikacja z interaktywnym menu, z którego klient może wybierać interesujące go potrawy. Oprogramowanie takie daje klientowi duży komfort, chociażby ze względu na wielojęzyczność komunikacji, a także rozwiązuje problemy kadrowe.