EDM: cyfryzacja wszystkiego

Z powodu transformacji ochrony zdrowia – z papieru do EDM – niezbędne są inwestycje w infrastrukturę, która w wielu miejscach i bez tego jest już przeciążona. Konieczna okazuje się choćby rozbudowa przestrzeni dyskowych do przechowywania i udostępniania mnóstwa cyfrowych informacji, poprawa wydajności sieci oraz korzystających z niej urządzeń i aplikacji, a jednocześnie zwiększenie poziomu bezpieczeństwa danych. Co istotne, zwłaszcza szpitale potrzebują infrastruktury o najwyższej niezawodności i dostępności, ponieważ od jej sprawnego działania może zależeć ludzkie życie. Z tych powodów w wielu placówkach, nawet tam, gdzie jest choć jeden lekarz, trzeba zmodernizować systemy informatyczne. Będzie potrzebny nowy sprzęt, jak serwery, macierze, sieciówka, urządzenia do zasilania gwarantowanego, komputery, ale też oprogramowanie i usługi.

Dla jednostek ochrony zdrowia EDM oznacza konieczność budowania infrastruktury sprzętowej i wprowadzenia mechanizmów podpisywania dokumentów medycznych zgodnie z obowiązującym prawem. Zmiana ta będzie się też wiązała z potrzebą „ucyfrowienia” lekarzy, czyli tworzeniem ergonomicznych i przyjaznych systemów informatycznych, z których każdy specjalista będzie mógł sprawnie korzystać – wyjaśnia Jan Butkiewicz, zastępca dyrektora Pionu Opieki Zdrowotnej w Asseco.

Istotna jest także możliwość korzystania z platformy e-Zdrowie, która ma umożliwić pobieranie i wymianę danych oraz dostęp dla lekarzy do informacji medycznej o konkretnym pacjencie. Jako kolejny obszar inwestycji w sektorze medycznym należy wskazać wdrażanie rozwiązań mobilnych, takich jak aplikacje umożliwiające umówienie wizyty lub dostęp do dokumentacji. Prawdopodobny jest również rozwój oferty chmurowej – rozwiązanie te są stosowane w celu optymalizacji kosztów i poprawy bezpieczeństwa danych. W związku z EDM-em można spodziewać się zapotrzebowania na rozwiązania informatyczne zwłaszcza w mniejszych placówkach.

Najwięcej będą inwestować przychodnie i gabinety, przede wszystkim ze względu na obowiązkowość e-recepty od 1 stycznia 2020 r. Szpitale i apteki w ogromnej większości już dokonały głównych inwestycji w IT – twierdzi Tomasz Judycki, wiceprezes Atende.

Zdaniem integratora

Jan Butkiewicz, zastępca dyrektora Pionu Opieki Zdrowotnej, Asseco

Wiodącymi dostawcami IT dla sektora ochrony zdrowia będą prawdopodobnie producenci kompleksowych rozwiązań aplikacyjnych. Ze względu na ilość wyzwań, przed którymi stoją placówki medyczne, mniejsi integratorzy też odegrają istotną rolę w tym procesie. Mogą koncentrować się na rozwiązaniach związanych z bezawaryjnym funkcjonowaniem infrastruktury, która obecnie musi działać 24 godziny na dobę, ponieważ szpitale pracują w takim właśnie trybie. Drugim interesującym obszarem może być bezpieczeństwo, czyli świadczenie wyspecjalizowanych usług zapewniających ochronę poszczególnym jednostkom ochrony zdrowia. Kolejnym elementem, bardzo istotnym ze względu na ciągłość działania placówek medycznych, jest bieżące wsparcie użytkowników, zapewniane we współpracy z działami IT szpitala.

Tomasz Judycki, wiceprezes, Atende

Największy wzrost popytu przewidujemy w przypadku usług chmurowych dla niewielkich przychodni i gabinetów prywatnych, które muszą w najbliższych kilku, kilkunastu miesiącach dołączyć do EDM. Według nas mniejsi integratorzy powinni oferować pakietowe rozwiązania typu: laptop, internet w placówce i mobilny dla wizyt domowych, chmurowe oprogramowanie medyczne, rozliczenia z NFZ oraz serwis. Zamiast laptopa może być duży smartfon ze stacją dokującą, wygodny w używaniu podczas wizyt domowych lub przy łóżku pacjenta w szpitalu czy hospicjum. Trzeba pamiętać, że tylko kilku wiodących producentów oprogramowania chmurowego udostępnia pełne spektrum wymaganych funkcji, gdyż przyjęte w Polsce standardy (np. HL7 CDA dla EDM) i obowiązkowe integracje (np. ZSMOPL, ZUS PUE, P1, NFZ) są złożone i niełatwe w implementacji.