Meandry programowej rzeczywistości

Stosunkowo nową kategorią urządzeń dla szkół są monitory interaktywne. Na pewno budzą zainteresowanie, choć trudno mówić o popularności, ze względu na ciągle nie najlepszy stosunek ceny takiego urządzenia do wielkości ekranu, szczególnie gdy monitor ma stać w standardowej klasie w państwowej szkole. Prostota użytkowania, montażu tych rozwiązań i ich nowoczesność będzie jednak pedagogów kusić. Podobnie jak argument dotyczący braku potrzeby regularnej wymiany lamp, co może stanowić niemały koszt dla szkoły wyposażonej w kilka lub więcej zestawów tablicy z projektorem.

Obecnie na rynku mamy do czynienia z sytuacją, która przypomina tę sprzed kilku lat, kiedy to do szkół wkraczały interaktywne tablice. Przybyło na nim sporo nowych producentów monitorów oferujących te rozwiązania w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. Co prawda, niska cena niekoniecznie musi świadczyć o tym, że sprzęt prędzej niż później zawiedzie użytkownika i sprawi kłopot resellerowi, ale prawdopodobieństwo wystąpienia takiego scenariusza należy uznać za wysokie.

Specjaliści przestrzegają, że najtańsze monitory są sprowadzane wyłącznie w związku z programem Aktywna Tablica. Kiedy się on zakończy, albo te urządzenia staną się niedostępne, albo ich ceny pójdą gwałtownie w górę. Resellerom natomiast może sprawić kłopot serwis i brak realnego wsparcia ze strony producenta. Oferta dostępna na polskim rynku jest już dość zróżnicowana i obok producentów kosztownych rozwiązań są również dostawcy, którzy mają w portfolio urządzenia stosunkowo niedrogich, ale wiarygodnych marek.

Różnicowanie oferty w zakresie rozwiązań multimedialnych dla szkół wydaje się najlepszym wyjściem dla firmy IT, która chce prowadzić zdrowy, stabilny biznes. Nawiązanie partnerskich relacji z producentem urządzeń z wyższej półki pozwoli uwiarygodnić integratora wobec klientów. Ci najbardziej świadomi dostrzegą, że nie jest on nastawiony na pojedyncze „strzały” w związku z programem dofinansowującym, ale na długoterminowe działanie.