Przez wiele lat pierwszoplanową rolę w komunikacji biznesowej odgrywały abonenckie centrale telefoniczne. Bez tych urządzeń jeszcze do niedawna trudno było sobie wyobrazić organizację firmowej łączności. Oczywiście nadal istnieją branże, gdzie telefonia stacjonarna wydaje się niezagrożona (np. administracja publiczna, energetyka, przemysł wydobywczy czy centra obsługi danych), ale ogólnie rzecz biorąc, jej znaczenie maleje. Z danych Platana wynika, że choć w okresie minionych dwóch lat liczba zapytań dotyczących central telefonicznych jest stała, to czas zamknięcia tego typu projektów – od zapytania do realizacji – wydłużył się nawet o kilkanaście miesięcy.

Osoby decyzyjne w firmach często traktują zakup centrali telefonicznej jako jedną z ostatnich potrzeb. Niejednokrotnie wychodzą z założenia, że ich potrzeby w zakresie łączności zaspokoją smartfony – tłumaczy Tomasz Jaroszewski, kierownik biura marketingu i sprzedaży w Platanie.

O ile duże firmy nie rezygnują z wewnętrznych systemów telekomunikacyjnych, o tyle mniejsze przedsiębiorstwa robią to coraz częściej. Małe firmy stają się łakomym kąskiem dla operatorów dostarczających im kluczowe usługi w zakresie telefonii mobilnej. Zresztą można się doszukać tutaj pewnych analogii z gospodarstwami domowymi, które bez wahania pozbywają się aparatów stacjonarnych. Nie jest to komfortowa sytuacja, szczególnie dla polskich producentów – Platana oraz Slicana – o bardzo silnej pozycji na lokalnym rynku MŚP. Nie zamierzają jednak składać broni i wspólnie z integratorami prowadzą działania promocyjno-informacyjne. Ich celem jest prezentacja korzyści wynikających z zastosowania systemów telefonicznych. Podkreślają przy tym, że smartfony można łatwo zintegrować z centralami i traktować jako telefon wewnętrzny, korzystający z funkcji oferowanych przez firmowy PBX, takich jak proste przełączanie, dostępność pod skróconym numerem czy nagrywanie.

Integracja z telefonami komórkowymi to wyzwanie dla osób odpowiedzialnych za organizację firmowej łączności, które zdecydowanie warto podjąć. Jednak i bez tego w średnich, a nawet mniejszych firmach prędzej czy później pojawią się potrzeby związane z łączeniem kilku kanałów komunikacji.