ThinkSystem DM: unifikacja z prawdziwego zdarzenia

Macierze klasy enterprise z serii ThinkSystem DM zaprojektowano z myślą o użytkownikach, którzy mają bardzo wysokie wymagania dotyczące dostępności. Dlatego producent postawił na zunifikowane rozwiązania pamięci masowej do zarządzania wszystkimi obciążeniami blokowymi i plikowymi w jednym urządzeniu (CIFS, NFS, FC, iSCSI).

- Ta rodzina macierzy należy do klasycznych systemów typu unified, co nas wyróżnia w tym segmencie rynku. Urządzenia natywnie obsługują protokoły blokowe i plikowe. W przeciwieństwie do innych rozwiązań oferowanych przez konkurencję, które są w rzeczywistości macierzami blokowymi, a dostęp plikowy realizowany jest przez dodatkowe„główki NAS-owe”. Czasami dostawcy tego typu pamięci masowych próbują przekonać klientów, że unifikacja znajduje uzasadnienie jedynie w środowiskach, gdzie istnieje równowaga pomiędzy zasobami plikowymi i blokowymi. Ja jednak zupełnie nie zgadzam się z tego typu opiniami - mówi Mariusz AL-Dilaimi.

ThinkSystem DM można skalować poziomo, począwszy od dwóch węzłów aż do klastra zbudowanego z 12 urządzeń SAN lub 24 NAS, co pozwala uzyskać pojemność odpowiednio 44 oraz 88 PB. Macierz zapewnia dodatkowe mechanizmy redukcji danych w postaci deduplikacji blokiem 4K, kompresji i kompakcji (dokonywanych w locie), kopii migawkowych oraz thin provisioningu. Najmłodszym przedstawicielem rodziny ThinkSystem DM jest DM7100F - rozwiązanie, które może pracować w konfiguracji end-to-end NVMe. Wykorzystanie tego standardu pozwala zmniejszyć opóźnienia pamięci masowej nawet o 50 proc. Model 7100F został przystosowany do obsługi szerokiej gamy obciążeń, takich jak praca z wielkimi zbiorami danych, rozwiązaniami bazującymi na sztucznej inteligencji oraz innymi aplikacjami intensywnie korzystającymi z pamięci.

Trzy pytania do...

Mariusza AL-Dilaimi, Storage Solution Account Managera w Lenovo

Na świecie coraz większą popularnością cieszą się macierze all-flash. Według danych  największych firm badawczych ich sprzedaż rośnie w tempie cyfrowym i w najbliższym czasie ten trend powinien być zachowany. Czy podobna tendencja występuje na polskim rynku?

W naszym portfolio znajdują się rozwiązania adresowane do obsługi rozmaitych aplikacji i środowisk. Różnią się między sobą protokołami, interfejsami oraz zastosowaniami. Nasza rola polega na tym, aby pomóc klientom w wyborze optymalnego dla nich rozwiązania. Niemniej zauważamy, że firmy wykazują coraz większe zainteresowanie tą grupą urządzeń – dotyczy to zarówno macierzy blokowych, jak i modeli zunifikowanych. Po części wynika to ze spadającej ceny nośników SSD. Innym powodem jest potrzeba obsługi wymagających aplikacji, z których korzystają nasi klienci. Ale są też organizacje, które podchodzą do tej klasy produktów z pewną obawą. Jednak, kiedy przedstawimy im konkretne konfiguracje i dokładne wyliczenia, przekonują się, że w dłuższej perspektywie jest to opcja korzystniejsza niż zakup urządzenia hybrydowego lub wyposażonego wyłącznie w dyski talerzowe.

Rywalizacja w segmencie pamięci masowych jest wyjątkowo trudna ze względu na liczbę dostawców, a także szerokie spektrum produktów. Jakie znaczenie z punktu widzenia partnerów Lenovo ma cena systemów?

Cena zawsze była i nadal będzie jednym z kluczowych czynników determinujących wybór konkretnego rozwiązania. Na szczęście nie jest jedynym kryterium, jakie decyduje o zakupie macierzy dyskowej. Większość naszych partnerów realizuje projekty w sposób rzetelny, zdając sobie sprawę z tego, że biorą na swoje barki pełną odpowiedzialność za wdrożenie systemu. Lwiej części resellerów oraz integratorów, którzy współpracują z Lenovo, nie zależy na prostej sprzedaży transakcyjnej, lecz budowaniu relacji z klientami. Dlatego też, oprócz ceny, liczy się funkcjonalność i wartości dodane pozwalające wyróżnić się na tle konkurencyjnych produktów. Niezwykle ważna jest również niezawodność, bowiem integratorzy bardzo często odpowiadają za utrzymanie systemu i nie chcą mieć z nim żadnych problemów.

W ostatnim czasie na fali wznoszącej znajduje się infrastruktura hiperkonwergentna HCI. Jej dostawcy, a także niemała część analityków, twierdzą, że wyprze z centrum danych macierze dyskowe. Czy nie obawiacie się takiego scenariusza?

Podstawowa różnica wynika z architektury tych rozwiązań. Klasyczne podejście opiera się na modelu trzywarstwowym – przetwarzania, przechowywania oraz sieci. W tym ujęciu każdy z elementów może być skalowany niezależnie, w odpowiedzi na konkretne zapotrzebowanie. Jeśli brakuje przestrzeni dyskowej rozbudowujemy tylko macierz, jeżeli natomiast potrzebujemy mocy obliczeniowej – dołączamy kolejne węzły do klastra serwerów. W przypadku rozwiązań infrastruktury hiperkonwergentnej nie mamy takiej elastyczności, wszystkie elementy musimy dodać jednocześnie. Dlatego macierze dyskowe nadal będą się lepiej sprawdzać w przypadku tradycyjnych aplikacji, które wymagają dużych ilości zasobów dla pojedynczej instancji systemu operacyjnego. W tej grupie aplikacji można wymienić na przykład bazy danych, takie jak Oracle DB, DB2, Sybase, MS SQL.