COVID-19, który nagle zmienił rynkowe trendy – jedne grupy produktów wynosząc na szczyty popularności, inne spychając na historyczne dno – okazał się łaskawy dla domowych NAS-ów. Sprzedaż małych urządzeń, czyli dwu- i czterodyskowych, zwiększyła się po wprowadzeniu lockdownu w połowie marca. Wzrost był wyraźny, zwłaszcza w końcówce pierwszego kwartału. W marcu, kwietniu i maju klienci kupili od kilku do nawet około 30 proc. więcej domowych NAS-ów niż w styczniu i lutym – wynika z szacunkowych danych sprzedawców.

Temu biznesowi w niewielkim stopniu przeszkodziły problemy z dostępnością urządzeń, związane z zakłóceniem łańcucha dostaw. Na szczęście dotyczyły one tylko niektórych marek i urządzeń. Przy czym nie wpłynęło to na poziom sprzedaży resellerów, ponieważ klienci, zamiast czekać tygodniami na dostawę upatrzonego sprzętu, zwykle wybierali coś z modeli, które były dostępne. Zresztą nierzadko decydując się na wyższe konfiguracje. Popyt nie zmalał także mimo kilkuprocentowego wzrostu cen, co nastąpiło głównie z powodu wzrostu kursów walut. Klienci zaakceptowali tę podwyżkę. Z kolei dystrybutorzy sygnalizowali niewielkie spadki popytu, co prawdopodobnie miało związek z zamknięciem większych sklepów.

Zdaniem dostawców zainteresowanie małymi NAS-ami wynika stąd, że użytkownicy dostrzegli w nich uniwersalne urządzenia, które sprawdzają się w pracy zdalnej, a jednocześnie zapewniają trochę rozrywki rodzinie zamkniętej w domowym „areszcie”. NAS, poza realizacją najczęściej wykorzystywanej funkcji serwera plików, może także działać jako serwer VPN, umożliwiając bezpieczną komunikację z domowych biur. Klienci w ostatnich miesiącach często pytali resellerów o dostęp zdalny do dokumentów i narzędzia do synchronizacji plików.

– Odnotowaliśmy również wzrost zainteresowania funkcjami multimedialnymi NAS-ów. Dla SOHO stają się one coraz bardziej istotne – mówi Anna Kozal, właścicielka serwery-NAS.pl.

O tym, że NAS-y sprawdziły się w czasie blokady, świadczy też wzrost zapytań od użytkowników domowych, dotyczących tych właśnie urządzeń.

Resellerzy monetyzują usługi

Sprzedawcy NAS-ów nie ograniczają się do prostej sprzedaży, lecz oferują także usługi. Co ważne, ten model dobrze się sprawdza, mimo że domowe NAS-y to produkt dostępny również w „pudełkowej” sprzedaży w internecie. Zapotrzebowanie na usługi znacząco wzrosło po ogłoszeniu pandemii. Resellerzy wskazują na kilka kwestii, które zaczęły interesować klientów. Jedną z nich jest konfiguracja urządzeń, z którą część użytkowników sobie nie radzi, bądź potrzebuje nowych funkcji. Reseller może wówczas przejąć kontrolę nad pulpitem, aby pomóc w ustawieniach i wyjaśnić dostępne opcje. To w zasadzie usługa konfiguracji połączona ze szkoleniem. Klienci częściej niż kiedyś oczekują również wprowadzenia ustawień nośników i aplikacji jeszcze przed wysyłką nowego sprzętu.

Ponadto resellerzy zarabiają na doradztwie. Jak usłyszeliśmy od jednego ze sprzedawców, jeśli sprawa jest prosta i można ją wyjaśnić w kilka minut, ogranicza się on do darmowej porady. Jeżeli natomiast rozwiązanie problemu wymaga  więcej czasu i pracy, proponuje płatną usługę. Ciekawą opcją jest oferowanie wsparcia technicznego na określony czas, od razu przy sprzedaży urządzenia.

– Większość klientów z początku wybiera tę właśnie opcję. Jednak po jakimś czasie sami lepiej poznają swoje urządzenia i stosunkowo rzadko przedłużają możliwość korzystania z usługi – mówi Jacek Marynowski, prezes Storage IT.