Jednolita platforma zamiast silosów

Wielu przedsiębiorców buduje systemy ochrony danych składające się z narzędzi pochodzących od różnych producentów. Nie jest to najlepsza opcja z uwagi na trudności związane z zarządzaniem heterogenicznymi rozwiązaniami. Taki stan rzeczy nie tylko irytuje pracowników działu IT, lecz także nakręca spiralę kosztów. Wyjściem z sytuacji może być wdrożenie zunifikowanej platformy. Amerykańska firma Actifio opracowała autorską technologię Virtual Data Pipeline, która umożliwia w ciągu kilku minut stworzenie wirtualnych kopii danych niezajmujących dodatkowej przestrzeni dyskowej. Zastosowanie wirtualizacji pozwala uniezależnić proces backupu i ochrony od infrastruktury pamięci masowej. W rezultacie użytkownicy nie muszą płacić za licencje na oprogramowanie i za sprzęt związany z tworzeniem kopii zapasowych, migawek, odzyskiwaniem danych po awarii, analizą i testowaniem. Wszystkie wymienione funkcje realizuje pojedyncza platforma. Ash Ashutosh, CEO Actifio, podkreśla, że specjaliści od storage’u rozmawiają przede wszystkim o woluminach, systemach plików czy jednostkach LUN, a jego firma patrzy na ochronę danych przez pryzmat oprogramowania.

Start-up z Waltham (przedmieścia Bostonu) rozwija platformę, koncentrując się na trzech filarach: aplikacjach, SLA i ciągłym dostępie do informacji. W Actifio zdają sobie sprawę, że wraz z postępującą cyfryzacją przedsiębiorcy zaczną stawiać coraz wyższe wymagania wobec rozwiązań przeznaczonych do zarządzania kopiami danych. Na liście życzeń zgłaszanych przez klientów znajdzie się zarządzanie zasobami znajdującymi się w różnych środowiskach IT. IDC przewiduje, że do 2022 r. aż 70 proc. firm i instytucji wdroży rozwiązania, a także uruchomi procesy związane z zarządzaniem danymi w chmurach prywatnych, publicznych i hybrydowych, należących do różnych usługodawców. 

Warto przy tym zaznaczyć, że system Actifio współpracuje obecnie z chmurami AWS, Microsoft Azure, Google Cloud Platform, IBM COS, Oracle i VMware. W pierwszym kwartale tego roku w sprzedaży pojawi się najnowsza wersja oprogramowania, będąca odpowiedzią na dynamiczne zmiany zachodzące w obszarze ochrony danych.

– Tworzenie kopii zapasowych w chmurze publicznej to rutynowa koncepcja. To potrafi robić dziś każdy i nadszedł czas na kolejny krok. Nie jest bowiem sztuką przywracanie do pracy jednej maszyny wirtualnej. Zdecydowanie większe wyzwanie stanowi szybkie odzyskiwanie tysiąca wirtualek w chmurze publicznej bądź w środowisku lokalnym za pomocą jednego kliknięcia. Nasz najnowszy system realizuje wymienione zadania – zapewnia Brian Reagan, CMO Actifio.

Wśród nowości znajduje się też szybkie klonowanie baz danych do kontenerów zarządzanych przez platformę Kubernetes czy też możliwość śledzenia bloku zmian wstecznych, dzięki czemu system przywraca tylko dane wymagane do odzyskania.

Actifio, które działa na rynku od ponad dekady, ma 3,6 tys. klientów w 38 krajach. Kieruje swoją ofertę przede wszystkim do dużych przedsiębiorstw, których przychody często przekraczają miliard dolarów. System jest chętnie sprzedawany przez  znanych producentów z branży IT. Na liście resellerów Actifio znajdują się m.in.: IBM, Hitachi, Lenovo czy NEC. Wartość firmy wycenia się na ponad miliard dolarów, a inwestorzy venture capital jak do tej pory zasilili start-up kwotą 325 mln dol. 

Igneous – liczą się tylko petabajty

Kiran Bhagesphur od kilkunastu lat zajmuje się dużymi zbiorami danych. Najpierw kierował zespołem pracującym nad systemem Isilon OneFS, a kiedy start-up przejęło EMC, został wiceprezesem dywizji Isilon Storage. Jednak w 2013 r. opuścił korporację i wystartował z własnym biznesem, pod nazwą Igneous. Jak się łatwo domyślić, jego firma skoncentrowała się na opracowywaniu rozwiązań do przechowywania danych niestrukturyzowanych. Na ten cel udało się pozyskać od funduszy venture capital 65 mln dol. Lawinowy przyrost plików z jednej strony jest wodą na młyn dla producentów pamięci masowych, z drugiej zaś niesie z sobą kłopoty.