– W korporacyjnych systemach NAS spoczywa około 70 EB nieustrukturyzowanych danych. Firmy korzystają z urządzeń pochodzących od różnych producentów, a magazynowane pliki znacznie różnią się wielkością. To utrudnia procesy związane z ochroną, wizualizacją i migracją danych – mówi Christian Smith, wiceprezes Igneous. 

Choć konkurencja w segmencie rozwiązań do magazynowania plików jest mocna, Igneous próbuje wysforować się do przodu, oferując usługi związane z przechowywaniem danych niestrukturyzowanych o bardzo dużych objętościach. 

– Wśród różnego rodzaju ofert ciężko znaleźć ciekawą propozycję dla klientów przechowujących miliardy, a nawet biliony plików o łącznej objętości od 10 do 100 petabajtów. To obszar, który zamierzamy zagospodarować – mówi Christian Smith. 

Start-up oferuje usługę UDMaaS (Unstructured Data Management as a Service) umożliwiającą migrację rzadko lub w ogóle nieużywanych plików z NAS-ów korporacyjnych (NetApp NAS, Dell EMC Isilon, Qumulo i Pure Storage FlashBlade) do chmur AWS, Microsoft Azure i Google Cloud Platform lub wskazanego lokalnego magazynu danych. Jednym z największych wyzwań jest skanowanie miliardów systemów plików. W przypadku tradycyjnych rozwiązań proces ten zajmuje kilka dni. Igneous opracował własny mechanizm pozwalający skanować do 30 mld plików dziennie. Start-up zatrudnia 75 pracowników, w tym 32 inżynierów, i obsługuje około 70 klientów. Firma planuje w tym roku podpisać umowy z dystrybutorami i zadebiutować na rynku europejskim. 

Nadciąga era kontenerów

Konteneryzacja to obok chmury obliczeniowej jeden z najczęściej poruszanych tematów podczas ubiegłorocznych konferencji technologicznych. Chyba najbardziej spektakularnym przykładem był VMworld 2019, podczas którego więcej mówiono o kontenerach niż o wirtualizacji. Konteneryzacja od pewnego czasu jest nierozerwalnie związana z platformą Kubernetes, która służy do zarządzania, automatyzacji i skalowania aplikacji kontenerowych. Nie ulega wątpliwości, że nadejście kontenerów znacznie ułatwia życie programistów, ale działy IT mają tak naprawdę twardy orzech do zgryzienia. 

– O ile Kubernetes świetnie radzi sobie z zarządzeniem cyklem życia aplikacji, o tyle nie rozwiązuje innych zagadnień istotnych z punktu widzenia administratora sieci. Do tych najbardziej palących problemów należą kwestie związane z backupem, disaster recovery, a także dostępnością, migracją i bezpieczeństwem danych – tłumaczy Murli Thirumale, założyciel i CEO Portworxa.

Oprogramowanie PX Portworx uzupełnia powstałą lukę, łącząc serwery, macierze SAN, NAS, a także instancje chmurowe. System realizuje wiele usług związanych z obsługą danych dla kontenerów zarządzanych przez Kubernetes, takich jak klonowanie, tworzenie migawek, replikacja, migracja czy też szyfrowanie danych.

– PX Portworx odgrywa rolę nakładki na platformę Kubernetes, za pomocą której można zarządzać wszystkimi usługami dostarczanymi przez oprogramowanie. To powoduje, że nie jest potrzebny administrator pamięci masowej – zaznacza Gou Rao, współzałożyciel i CTO Portworxa.

Szefowie oraz inwestorzy kalifornijskiej firmy wychodzą z założenia, że już wkrótce Kubernetes stanie się uniwersalnym panelem do sterowania centrami danych i środowiska chmury publicznej. Murli Thirumale zaznaczył, że nawet VMware musiał uznać dominację Kubernetesa, czego najlepszą egzemplifikacją jest prezentowany podczas VMworld 2019 Project Pacific. 

Portworx, który działa od 2014 r., ma 140 klientów. Lista referencyjna jest wyjątkowo interesująca, bowiem znajdują się na niej tak znane firmy, jak Carrefour, Comcast, DreamWorks, Ford, General Electric czy Lufthansa. Średnia wartość transakcji wynosi około 100 tys. dol., a przeciętny cykl sprzedaży oprogramowania trwa cztery miesiące. Krzysztof Wyszyński, architekt IT z Netology, przyznaje, że rzadko spotyka się podczas realizacji projektów z kontenerami. 

– W Polsce jest to głęboka nisza. Firma, która wykorzystuje kontenery, musi zatrudniać developerów, którzy rozwijają oprogramowanie w architekturze mikrousług. W rezultacie lista potencjalnych klientów ogranicza się do dużych firm. Poza tym w idealnym świecie IT kontenery powinny być bezstanowe, gdyż w tym przypadku ochrona danych staje się zbyteczna. Oczywiście zdarzają się kontenery zawierające bazy danych i w tej sytuacji należy je zabezpieczyć – wyjaśnia Krzysztof Wyszyński. 

Ze zdecydowanie większym entuzjazmem do tematów związanych z konteneryzacją podchodzą inwestorzy z Doliny Krzemowej, którzy wyłożyli na rozwój Portworxa 55 mln dol.