Trzy pytania do…

Michała Gac, wiceprezesa Grupy Marcova Polska


Od lat mówi się o końcu druku, ale nie wydajecie się tym przerażeni…

Świadcząc usługi MPS, nie zauważamy, żeby klienci odchodzili od drukowania dokumentów. Według przepisów, przynajmniej na razie, wydruk musi się zawsze gdzieś w firmie pojawić. Nie do końca więc wierzę w to, że digitalizacja szybko zmieni nasz biznes, choć być może jesteśmy jeszcze zbyt małą firmą, aby szczególnie mocno odczuwać zmianę trendów. Jednak producenci nie zarabiają na maszynach, ale na eksploatacji i to się nie zmieniło. Dopóki oni są zainteresowani wydrukiem, my też będziemy czerpać z niego zyski.

Niemniej mocno inwestujecie w usługi serwisowe. To konieczność?

Aby wygrywać na rynku, rozwinęliśmy siatkę serwisantów. Dysponujemy 86 specjalistami, którzy świadczą dla nas zestandaryzowane usługi. Dzięki temu mamy w Polsce ponad 90-procentowe pokrycie, z czterogodzinnym SLA. Wzmocniło to naszą pozycję jako partnera u producentów – serwisujemy również maszyny, które instalują u klientów sami producenci. Okazuje się przy tym, że odpowiedni do zagospodarowania, dla takiej firmy jak nasza, jest rynek nie tylko dużych kontraktów, ale i mniejszych, obejmujących od kilku do kilkudziesięciu maszyn. Pokazał nam to zeszły rok. Klienci z tego segmentu są bardzo wymagający, czasem nawet bardziej niż ci, którzy kupują 100 i więcej urządzeń wielofunkcyjnych.

Szansą dla integratorów może być też specjalistyczne oprogramowanie. Zgadzacie się z takim twierdzeniem?

Tak i dlatego mocno inwestujemy w autorskie oprogramowanie na potrzeby usług MPS. To zawsze było dla nas ważne. Obecny system chcemy uzupełnić o funkcje wydruku podążającego i zarządzania środowiskiem druku. Żaden z producentów nie ma uniwersalnego oprogramowania, przeznaczonego dla sprzętu wszystkich marek, które nie tylko monitoruje środowisko druku, ale też pomaga nim zarządzać, np. poprzez wspieranie automatycznego zamawiania tonerów, czy monitorowania stanu kaset, będących w zapasie u klientów. W bieżącym roku zamierzamy zacieśnić partnerstwo z HP odnośnie do materiałów eksploatacyjnych. Chcemy nadal ściśle współpracować również z Xeroxem, Sharpem i Kyocerą. Szczególnie z maszyn Kyocery jesteśmy zadowoleni – w zeszłym roku zrealizowaliśmy duży kontrakt bazujący na produktach tej marki. Klient był zainteresowany urządzeniami A3 z uwagi na szybkość i wydajność. My zastosowaliśmy rozwiązanie wykorzystujące maszyny A4 Kyocery, które bez problemu konkurują pod względem szybkości i żywotności z rozwiązaniami A3 innych marek.