Oczekiwania klientów

Jeśli chodzi o produkty NAS dla małych i średnich firm, na polskim rynku karty rozdają dwaj producenci z Dalekiego Wschodu – QNAP oraz Synology. Obaj swoje pozycje zawdzięczają m.in. konkurencyjnym cenom urządzeń. Inaczej przedstawia się sytuacja w segmencie produktów przeznaczonych dla dużych przedsiębiorstw, gdzie do gry włączają się globalne koncerny: Dell EMC, HPE, IBM, NetApp czy Hitachi Vantara.

Popyt na rozwiązania NAS dla małych przedsiębiorstw rośnie ze względu na korzystny stosunek ceny do pojemności. Natomiast w przypadku systemów klasy enterprise sprzedaż utrzymuje się na stałym poziomie. Teoretycznie w tej grupie urządzeń kluczowymi kryteriami wyboru powinny być niezawodność, funkcjonalność i wydajność. Niestety, wciąż zdarza się, że klienci patrzą przede wszystkim na cenę, nie przywiązując większej wagi do parametrów technicznych – mówi Tomasz Spyra, CEO Rafcomu.

Ale nie brakuje także wyedukowanych nabywców o sprecyzowanych wymaganiach, którzy oczekują od systemów z wyższej półki redundantnych kontrolerów, obsługi różnych protokołów komunikacyjnych albo integracji z popularnymi aplikacjami do tworzenia kopii zapasowych oraz systemami wirtualizacji. Natomiast niemal wszyscy klienci biznesowi, niezależnie od pojemności i funkcjonalności kupowanego urządzenia, zwracają uwagę na warunki gwarancji oraz szybkość reakcji serwisowej. Jedną z najchętniej wybieranych przez firmy opcji jest Next Business Day, która zapewnia wsparcie zespołu pomocy technicznej, priorytetowe rozpatrzenie zgłoszenia, a także wysyłkę sprawnego urządzenia w następnym dniu roboczym.

Racjonalne zakupy

W przeszłości przedsiębiorcy kupowali pamięci masowe na zapas, zamawiając nośniki, które miały wystarczyć na kilka lat. Mimo upływu czasu i tak zwykle ok. 30–40 proc. powierzchni dyskowej pozostawało bezczynne. Obecnie kupowanie terabajtów pamięci na wszelki wypadek stanowi zanikające zjawisko. Dokonywanie racjonalnych zakupów ułatwiają chociażby urządzenia NAS scale out. Ich zastosowanie umożliwia rozbudowę systemu przez dodawanie kolejnych jednostek, a całe obciążenie jest rozłożone pomiędzy węzły tworzące klaster. Niezaprzeczalnym walorem tego modelu jest skalowalność, umożliwiająca budowę repozytoriów danych o pojemności rzędu kilku petabajtów. Niemniej na razie klienci preferują tradycyjne NAS-y scale up. Według danych analityków z Global Market Insight ich udział w globalnym rynku NAS przekracza nieco 70 proc. Model scale up zapewnia dodawanie nowych nośników bądź rozbudowę pamięci RAM, aczkolwiek możliwości rozbudowy są w tym wypadku mocno ograniczone.

Klienci wykorzystujący urządzenie do typowych zastosowań, takich jak backup, nie decydują się na rozwiązanie scale out. Natomiast w przypadku bardziej zaawansowanych projektów, wymagających wysokiej dostępności i bezpieczeństwa danych, wdrożenie takiego systemu znajduje racjonalne uzasadnienie – mówi Łukasz Milic, Business Development Representative w QNAP-ie.

W podobnym tonie wypowiada się Maciej Kalisiak, Hybrid IT Presales Leader/Storage Solutions Architect z Hewlett Packard Enterprise.

Cyfryzacja sprawia, że NAS-y scale out zyskują popularność. Jednak małe i średnie przedsiębiorstwa nie potrzebują takich urządzeń, dlatego też podział nadal będzie istniał, choć środek ciężkości przesunie się w stronę rozwiązań scale out – przyznaje Maciej Kalisiak.

Warto dodać, że według prognozy firmy badawczej Global Market Insight popyt na NAS-ów scale out będzie systematycznie rosnąć. Specjaliści przewidują, że światowa sprzedaż tych urządzeń w latach 2018–2024 będzie się zwiększać  w tempie 35 proc. rocznie.