Jeszcze do niedawna eksperci od pamięci masowych ekscytowali się rywalizacją producentów w segmencie macierzy all-flash. Ale to już historia. Obecnie każdy z liczących się graczy ma w swoim portfolio tego typu systemy, a ceny 1 GB na kościach pamięci flash stopniały z 15 do 1 dol. Nie dziwi więc, że od pewnego czasu mamy do czynienia z procesem konsolidacji – czego dowodzą działania Della, HPE, IBM-u czy Western Digital. Na rynku wciąż jednak pojawiają się nowi gracze, których losy układają się różnie. Niektórzy, jak Nutanix, wspinają się na szczyt i wyznaczają nowe trendy. Inni, co pokazuje najświeższy przykład Tintri, choć mają ciekawe pomysły, nie potrafią dostosować się do trudnych reguł gry rynkowej. Jednak ich niepowodzenia nie zrażają pozostałych śmiałków z Doliny Krzemowej. Zdaniem Marca Staimera z Dragon Slayer Consulting dużym ułatwieniem dla startupów jest rozwój oprogramowania open source. CentOS, Ceph, Docker, Linux, Swift czy ZFS zmniejszają bariery wejścia na rynek, ponieważ deweloperzy nie muszą zaczynać od zera.

Powtórka ze Storwize?

Czternaście lat temu Gal Naor wspólnie z Jonathanem Amitem założyli firmę Storwize, zajmującą się macierzami dyskowymi. Sześć lat później IBM wyłożył na jej zakup 140 mln dol. Wówczas unikalną wartością systemu była kompresja w czasie rzeczywistym, która umożliwiała znaczne ograniczenie kosztów przechowywania danych. Po transakcji życia Gal Naor założył firmę StorOne i zajął się przygotowaniem oprogramowania Total Resource Utilization. 

Producenci biorą udział w wyścigu, wprowadzając co kilkanaście miesięcy nowe rozwiązania. Za każdym razem próbują wmówić klientom, że są one innowacyjne. Ale czy w tak krótkim okresie można stworzyć przełomową technologię? – zastanawia się Izraelczyk, który w ten sposób daje swoim potencjalnym partnerom do zrozumienia, że woli konkrety od sloganów.

Wdrożenie aplikacji TRU umożliwia ograniczenie liczby urządzeń oraz nośników danych. Oprogramowanie obsługuje fizyczne serwery lub urządzenia wirtualne z różnymi nośnikami (SSD, HDD czy NVMe), a także zapewnia możliwość przechowywania danych w postaci plików, bloków i obiektów. Testy przeprowadzone przez StorOne pokazują, że użycie zaledwie kilku dysków SAS SSD umożliwia uzyskanie setek tysięcy IOPS, natomiast zainstalowanie kilku modułów NVMe pozwala przekroczyć milion IOPS. 

Gdyby zapytać użytkowników macierzy dyskowych, czego oczekują od swoich urządzeń, zapewne odpowiedzieliby, że bardziej wydajnego sprzętu. Ja uważam, że powinni raczej rozważyć, czy warto inwestować w bardziej złożony system pamięci masowych, żeby uzyskać, dajmy na to, 250 tys. IOPS, jeśli taki sam wynik można osiągnąć za pomocą kilku zwykłych dysków – mówi Gal Naor.