Trzeba przyznać, że CEO StorOne zdecydował się na odważny krok, jakim było przygotowanie aplikacji wykorzystującej potencjał procesorów oraz nośników – dwóch komponentów pamięci masowych, których parametry w ostatnich latach uległy znacznej poprawie. Większość producentów zmierza w innym kierunku, opracowując uniwersalne oprogramowanie do obsługi różnorodnych systemów, w tym także starszych modeli. W rezultacie software staje się bardziej złożony, a tym samym mniej efektywny. Czy w takim razie klienci docenią odwagę izraelskiego przedsiębiorcy? Do tej pory produkt został dostrzeżony przez inwestorów, którzy przeznaczyli na rozwój StorOne 38 mln dol.

Infrastruktura ze sztuczną inteligencją

Wizję Gal Naora podzielają założyciele firmy Datera. Ich zdaniem tempo rozwoju rynku pamięci masowych zależeć będzie od oprogramowania. Dlatego kalifornijski startup wprowadził na rynek system Data Services Platform, służący do obsługi danych w nowoczesnych hybrydowych środowiskach IT. Jednolita platforma ma zaspokajać potrzeby przedsiębiorstw w zakresie przechowywania baz danych, kontenerów czy aplikacji chmurowych. Jej twórcy przyznają, że podczas projektowania wzorowali się na hiperskalowalnych systemach chmurowych.

Oprogramowanie DSP może być uruchamiane na serwerach x86, dostarczanych bezpośrednio przez Daterę lub zewnętrznych dostawców – Cisco, Della, HPE czy Supermicro. System zapewnia m.in. deduplikację, kompresję, automatyczny tiering i migrację danych w czasie rzeczywistym. Przedstawiciele startupu podkreślają, że ich produkt bazuje na procesach uczenia maszynowego, optymalizujących efektywność i koszty pracy infrastruktury. W rezultacie wpływ czynnika ludzkiego na funkcjonowanie platformy jest zredukowany do minimum.

Elastyczność jest bardzo ważną cechą pamięci masowych, ale nie mniej istotną rolę odgrywa wydajność, o której decydują parametry sprzętu oraz inteligencja systemu – tłumaczy Hal Woods, CTO Datery.